Twój Ruch


ilustr. Tomek Nacho (wykorzyst. fot. ze strony mru.pinger.pl)

ilustr. Tomek Nacho (wykorzyst. fot. ze strony mru.pinger.pl)

Reklamy

Polska w czerni i bieli


ilustr. Nacho

ilustr. Nacho

Polski świat komentarzy politycznych rozpoznaje tylko dwa kolory – czerń i biel. Wdarcie się do tego świata z odcieniami szarości traktowane jest jak zdrada, infantylizm i brak własnego zdania. To główny powód, z jakiego niektórych dyskusji unikam jak ognia.

Widzący „szarości” muszą siłą rzeczy wdepnąć w jaskrawą biel i brudną czerń wysmarowywaną na różne sposoby. Kończy się pyskówką, a w najlepszym razie ostracyzmem.

Czytaj dalej

Kurewskie kurewstwo, czyli Palikot na premiera


ilustr. Nacho

ilustr. Nacho

Jaki jest cel obecności Janusza Palikota w polityce? Zapewne to osiągnięcie przez jego partię sukcesu w wyborach. Za tym hipotetycznym sukcesem może pójść objęcie stanowiska premiera. Przynajmniej taka jest logika wydarzeń. Tymczasem z ust szefa Ruchu Palikota słyszymy coraz to dziwniejsze rozważania „filozoficzne”.

Zaczęło się od gwałtu na Nowickiej, teraz pora na burdel noszący infantylną nazwę sejm. Ogólnie kurewstwo wszędzie, przy kurewskim samopoczuciu licznych alfonsów. (więcej…)

Kiedyś zażenował mnie Józef Oleksy, ale były to wynurzenia alkoholowe potajemnie nagrane.

Dzisiaj Palikot brnie na trzeźwo w dyskusję, której nikt z nim podjąć nie ma zamiaru. Wyobraźnia pana P. podpowiada mu, że jego wyborcy posługują się takim samym językiem i będą zachwyceni, gdy kiedyś usłyszą podobnie soczyste porównania z ust szefa rządu.

Wychodzi na to, że Janusz Palikot ma kurewsko bujną wyobraźnię.

Wskaż 5 różnic między Grodzką a Kempą


Anna Grodzka kontra Beata Kempa (zdj. z internetu)

Anna Grodzka kontra Beata Kempa (zdj. z internetu)

Szala umysłowego dziwactwa chwieje się w Polsce coraz niebezpieczniej. Typowanie przez Ruch Palikota posłanki Grodzkiej na stanowisko wicemarszałka Sejmu uznawane jest przez krakowskiego socjologa Jarosława Flisa (dzisiejsza rozmowa w TVN 24) za próbę zaogniania sytuacji, rodzaj happeningu i robienie niepotrzebnego zamieszania na naszej scenie politycznej. Tak myśli – niestety – wielu: od Solidarnej Polski, przez PiS po SLD (co jest już kuriozum).

Panu Flisowi z niczym dziwnym nie kojarzy się ewentualna kandydatura posłanki Kempy na analogiczne stanowisko, bo Solidarna Polska uznała, że to dobry moment, by pokazać, że też się liczy. To ostatnie jest zresztą poniekąd racjonalne, ale to inny temat.

Oto więc dwa zdjęcia i prośba o znalezienie szczegółów (pięciu, siedmiu albo czterdziestu dwóch), które powodują, że Anna Grodzka jest be, a Beata Kempa a jakże. Już znaleźliście?

Anna Grodzka jest obywatelką RP, ma pełne prawa do zajmowania stanowisk, jest posłanką sporego klubu, osobą kulturalną i – jak sądzę – pracowitą. Na domiar złego, jest inteligentną kobietą. KOBIETĄ, bo tak, w zgodzie z prawem, uznano w tymże kraju.

Dla dużej części śmiejących się pod większym lub mniejszym nosem dyskutantów, decydujący jest fakt zmiany płci i uroda, o której godzinami może mówić słynna profesor Pawłowicz.

Co do urody, niech każdy ocenia według uznania (zdjęcia do dyspozycji).

Zmiana płci ma tyle wspólnego z byciem marszałkiem czy prezydentem, co przeszczep nerki, leworęczność,  krótkowzroczność czy rude włosy.

Może więc usłyszę wreszcie, co merytorycznie nie pasuje panu Flisowi, panu Ziobro, lewym panom z SLD i kobiecie o nazwisku Pawłowicz w kandydaturze Ruchu Palikota. Nie usłyszę, prawda?

Nawiść


Na klawiaturze, jak w życiu (ilustr. ikeepcurrent.org)

Na klawiaturze, jak w życiu (ilustr. ikeepcurrent.org)

O nienawiści i jej zwycięskim pochodzie przez umysły Polaków napisano ostatnio dużo. Gdy zastanowiłem się nad sobą, doszedłem do wniosku, że we mnie raczej siedzi „nawiść”. Takiego słowa oczywiście nie ma, ale może byłoby wskazane. Odwrotność nienawiści jest bowiem dość niejasna. Czy miałaby to być miłość, a może szacunek, akceptacja…

No, w każdym razie ja nie umiem nienawidzić. Owszem, umiem nie lubić, umiem się wściekać na innych, umiem zauważać kretynizm (i jak widać używać takiego słowa ;)), ale droga do nienawiści jeszcze daleka.

Czytaj dalej

Jakiż piękny upadek


ilustr. Nacho

ilustr. Nacho

Co się dzieje? Notowania Platformy spadają na łeb na szyję, a PiS znacząco zwycięża w sondażach. Nawet, jeśli te ostatnie są niewiarygodne, to jesteśmy świadkami pięknego upadku. Donaldowi Tuskowi będzie teraz niezwykle trudno powiedzieć podczas swojego kolejnego exposé coś takiego, co odmieni kierunek trendu. Kto mu jeszcze wierzy?

Czytaj dalej

Złotouści


ilustr. Dave Walker - cartoonchurch.com

ilustr. Dave Walker – cartoonchurch.com

Dzisiejsze rekolekcje smoleńskie w Sejmie przypomniały mi, że Donald Tusk jest naprawdę znakomitym mówcą. Nie ma w tym krzty ironii, bo to talent i zaleta. Prawdopodobnie premier ma jeszcze więcej zalet, ale ta dominuje. Zalety trzeba jednak eksponować umiejętnie.

Czytaj dalej

Wiater taki, że in vitro nam w Polsce nie trza (Rozmówki małżeńskie 22)


Rozmówki małżeńskie 22 (aut. Nacho)

Rozmówki małżeńskie 22 (aut. Nacho)

Martyrologia plemników przybrała w Polsce zastraszające rozmiary. Wszystkie partie jak jeden płodny mąż zaczęły liczyć marnowane plemniki i postanowiły zająć się seksem przedmałżeńskim. Większość plemników nie służy w nim bowiem do prokreacji, a ich użycie nie jest sankcjonowane poprzez zawarcie związku.

Propozycje są następujące:

PLATFORMA OBYWATELSKA – przedstawi w Sejmie 2 projekty ustaw. Minister Gowin proponuje, by zakazać seksu przedmałżeńskiego w ogóle, a posłanka Kidawa – Błońska chce by było tak jak jest do tej pory.

PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ – też ma dwa projekty. Jeden zakłada, że osoby uprawiające seks przedmałżeński oraz onanizm będą przymusowo sterylizowane i karane utratą praw publicznych na lat dziesięć. Drugi – liberalny – proponuje publiczne piętnowanie osób uprawiających niecny proceder.

POLSKIE STRONNICTWO LUDOWE uważa, że marnowane plemniki należy zbierać i wykorzystywać w inny sposób (np. w rolnictwie), ale karanie byłoby zbyt surowym rozwiązaniem.

RUCH PALIKOTA – zgłosił ustawę, w której seks przedmałżeński miałby być obowiązkowy, a nadprogramowe plemniki należałoby przekazywać kościołowi dla biednych.

SOJUSZ LEWICY DEMOKRATYCZNEJ – chce, by specjalna ustawa dokładnie określiła warunki używania plemników i by wyłączono z niej onanizm.

Wszystkie partie uznały, że w przypadku braku kompromisu okrągły stół w tej sprawie może być jedynym rozwiązaniem.

Palikot Palimost


ilustr. Nacho (wykorzyst. zdj. z fejm.pl/cartoonstock.com)

ilustr. Nacho (wykorzyst. zdj. z fejm.pl/cartoonstock.com)

Czas już o tym jednoznacznie napisać. Janusz Palikot zmarnował szansę na pojawienie się w Polsce poważnej, sensownej i znaczącej lewicy laickiej (jak kto woli: liberalnych demokratów albo czegoś pod jeszcze inną nazwą).

Cynicznie zastanawiam się, czy Palikot nie był „V kolumną”, która sprytnie ośmieszyła tych, którzy chcą wolności, oddechu i laickości instytucji państwowych.

Czytaj dalej

Matematyczne manowce Mularczyka


Poseł Mularczyk nie wiadomo skąd...

Poseł Mularczyk, reprezentujący nie wiadomo kogo i dlaczego, wyraził dzisiaj wybitną opinię, że nie powinno być w sejmie marszałka o takich poglądach jak posłanka Nowicka i że takie mniejszości powinny generalnie siedzieć cicho.

Mularczyk ukończył swego czasu podyplomowe studia w Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka w Warszawie („Prawa i Wolności Człowieka”)(cyt.). Widać takie niesłychane rzeczy są u nas możliwe.

Możliwe jest jednak także, że od podstawówki do dziś poseł nie zaliczył porządnego kursu matematyki.

Czytaj dalej

Sutanna spływająca jadem


Czernikowo koło Torunia

„9 października podczas wyborów na terenie naszej parafii 207 osób (240 na terenie Gminy) oddało głos na Ruch Palikota, czyli m. in. na homoseksualistę, antyklerykała, zmienioną tożsamość płci, wojujących z Kościołem, naszą wiarą i religią. Nie wierzę w to, że te 207 osób to są tylko ateiści, jehowici. Niestety, to są tzw. katolicy. Mówię o tym, bo uważam, że te osoby, to są wrzody na ciele, jakim jest Parafia – każda, nie tylko nasza. Żeby uzdrowić ciało, wrzody trzeba usunąć. A już wiemy jakie to ugrupowanie, na które ci pseudakotolicy oddali głos: usunąć krzyż z Sejmu, sal lekcyjnych, szpitalnych; wyrzucić religię ze szkoły, pozwolić w Polsce na związki „pedalskie” (homoseksualiści i lesbijki); opodatkować tacę niedzielną.

Ks. Piotr Siołkowski, proboszcz parafii św. Bartłomieja w Czernikowie, dołączył takie spostrzeżenie do ogłoszeń duszpasterskich z 30 października (zachowujemy pisownię oryginalną). Znalazło się w biuletynie parafialnym, który jest rozdawany wiernym, wywieszany na tablicy pod kościołem i umieszczany na stronie internetowej urzędu gminy.

Pełen tekst artykułu Tomasza Ciechońskiego z Gazety Wyborczej – >>>>>>>


Nienawiść mnie nie dziwi. Z jakiej racji jednak ogłoszenia parafialne umieszczane są na stronie internetowej urzędu gminy?

Polski gadżet ścienny


Galeria krzyży na ścianie mieszkania oceniana jest jako świetny designerski pomysł... (fot. http://longhorninhouston.blogspot.com)

Lindsay zachwyca się ścianą z galerią krzyży, którą zorganizowała sobie mama. Ciocia Cathy ma jeszcze lepszą kolekcję… Tak jest gdzieś daleko. A u nas?

Krzyże fajnie wyglądają na ścianach polskiego sejmu, szkół, placówek pomocy społecznej, urzędów. Naszej tradycji bronić będziemy do upadłego. Rozedrzemy sobie koszule i uratujemy krzyże.

Krzyż wypełnia przestrzeń nad drzwiami, pod obrazkiem z bladą kopią „Słoneczników” van Gogha. Krzyż pasuje kolorem i formą prawie do wszystkiego.

Czytaj dalej

Palikot w składzie porcelany


ilustr. Nacho (wykorzyst. zdj. Wanga Chengyuna)

Janusz Palikot odniósł wielki sukces. Polska scena polityczna stała się znacząco bogatsza, co jest faktem, nawet jeśli ktoś zupełnie nie akceptuje retoryki, poglądów i reprezentantów Ruchu Palikota. Nowa jakość „na dzień dobry” ustawia jednak całe ugrupowanie w roli słonia. Słoń krąży po składzie porcelany i od jego delikatności zależy, czy spacerek nie skończy się katastrofą.

Czytaj dalej

Paradoks Palikota


Niezapraszanie przez czołową stację informacyjną TVN24 przedstawicieli Ruchu Palikota na organizowane przez siebie debaty jest faktem niepojętym. Dzisiaj protestował przeciwko temu Janusz Palikot, ale akurat to on skorzysta na swej nieobecności najbardziej.

Nieobecność w codziennych sporach i dyskusjach ma wielką zaletę – nie popełnia się błędów, nie można wykazać się niewiedzą, nie można się skompromitować. Wielu z nas zagłosuje na Palikota właśnie dlatego, że w mediach jest go tak mało. Jest świeżość, nie ma znudzenia. Janusz Palikot będzie potem wiedział, komu dziękować…

Bez wrażenia


fot. Newsweek

Nie takie rzeczy już widzieliśmy.

Palikot na okładce nowego numeru Newsweeka ma wywołać skandal. Prawdopodobnie zaprzyjaźnieni z tygodnikiem dziennikarze sami docierają do innych mediów, by wieścić niebywałą sensację. Reklama za darmo, a i sprzedaż wzrośnie…

Czy rzeczywiście kogoś to jeszcze rusza?

Jeśli Nacho nie jest poruszony okładką, to przychyla się do tytułowej tezy głównego tekstu z Newsweeka – w jakimś sensie Palikot może pokazać obecnej lewicy, że ta ma jeszcze sporo do zrobienia.

Palikot dla dużej części naszego społeczeństwa jest zbyt wyrazisty. Jest też zbyt niepoprawny politycznie. O ile poprawna jest nienawiść albo próżne gadanie (to w Polsce uchodzi za poprawne).

Kontrastowe wypowiedzi Palikota są jednak rzuceniem rękawicy wobec całego establishmentu. Lewica mogłaby podpatrzeć co nieco, jeśli główny peleton jeszcze ją w ogóle interesuje…

Albo się sprawdzi, albo nie


ilustr. Nacho

Spytano mnie, jak to jest z tymi kosmitami, którzy w listopadzie mieliby nawiedzić naszą planetę. Chyba jest tak, jak ze wszystkim, o czym się pisze bez pewności. Jest tak jak z pogodą, która będzie prawdopodobnie niezła, choć prawdopodobnie może być i kiepska.

Sierpień nie przyniósł żadnych komunikatów o światowych przygotowaniach do spotkania z Obcymi. Wcale mnie to nie martwi, bo w końcu, gdyby miało się to okazać prawdą , mielibyśmy na Ziemi największe zamieszanie odkąd istnieją źródła pisane.

Czytaj dalej