Polska w czerni i bieli


ilustr. Nacho

ilustr. Nacho

Polski świat komentarzy politycznych rozpoznaje tylko dwa kolory – czerń i biel. Wdarcie się do tego świata z odcieniami szarości traktowane jest jak zdrada, infantylizm i brak własnego zdania. To główny powód, z jakiego niektórych dyskusji unikam jak ognia.

Widzący „szarości” muszą siłą rzeczy wdepnąć w jaskrawą biel i brudną czerń wysmarowywaną na różne sposoby. Kończy się pyskówką, a w najlepszym razie ostracyzmem.

Czytaj dalej

Reklamy

Nawiść


Na klawiaturze, jak w życiu (ilustr. ikeepcurrent.org)

Na klawiaturze, jak w życiu (ilustr. ikeepcurrent.org)

O nienawiści i jej zwycięskim pochodzie przez umysły Polaków napisano ostatnio dużo. Gdy zastanowiłem się nad sobą, doszedłem do wniosku, że we mnie raczej siedzi „nawiść”. Takiego słowa oczywiście nie ma, ale może byłoby wskazane. Odwrotność nienawiści jest bowiem dość niejasna. Czy miałaby to być miłość, a może szacunek, akceptacja…

No, w każdym razie ja nie umiem nienawidzić. Owszem, umiem nie lubić, umiem się wściekać na innych, umiem zauważać kretynizm (i jak widać używać takiego słowa ;)), ale droga do nienawiści jeszcze daleka.

Czytaj dalej

Po opium do meczetu, kościoła, cerkwi, synagogi…


"Europa to rak - islam to odpowiedź","Wykończyć tych, którzy oczerniają islam" (fot. Fillmore Gazette)

„Europa to rak – islam to odpowiedź”,”Wykończyć tych, którzy oczerniają islam” (fot. Fillmore Gazette)

Może najwyższa już pora, by zamknąć wyznawców wszelkich religii w świątyniach bez prawa publicznego wyrażania poglądów religijnych?

Teoretyczne rozważania wielu liberałów (do których zaliczałem siebie i większość moich przyjaciół) zmierzały zawsze do tego, by z grupy religijnej wyodrębnić dla własnego komfortu psychicznego tych najbardziej nawiedzonych i przesiąkniętych ekstremizmem. Wniosek miał być taki, że religie niosą miłość, pozytywne wartości i sieją wokół samo dobro. Ci nieliczni na krańcach te piękne idee wypaczają, a że są głośni, to ich najbardziej widać.

Koncepcja ta była wygodna, bo pozwalała kochać bliźnich z krajów arabskich i Radia Maryja, piętnując równocześnie „odpryski” w postaci 11 Września czy narzucania swojego światopoglądu w różnych sprawach, z czym mamy do czynienia w Polsce i innych krajach.

Wygoda wygodą, tolerancja tolerancją, ale prawda zaczęła już wyraźnie pobłyskiwać zza walącego się muru.

Większość religii posiłkuje się nienawiścią, indoktrynacją i chęcią czynienia krzywdy! Islam w ostatnich tygodniach dał popis zacietrzewienia i chęci zemsty. Chrześcijaństwo robi to w bardziej zawoalowany sposób, bo historycznie czasy stosów, morderstw, tortur i cenzurowania wykorzystał na maksa.

Za wszystkim stoi przekonanie, że bóg (o dowolnej nazwie) jest jedynym prawdziwym i że w jego imieniu mamy prawo karać tych, którzy myślą inaczej. Przekonanie ma wsparcie w różnych świętych księgach, które innowierców traktują jak cel walki.

Może świat zachodni doszedł już do miejsca, gdzie trzeba sobie powiedzieć: DOŚĆ!

Dość akceptacji dla motywacji religijnej, dość akceptacji dla publicznego wyrażania swojej wiary, dość posługiwania się bogami dla partykularnych interesów.

Na razie europejska demokracja pozwala na takie demonstracje, jak ta na zdjęciu (Londyn).

Dość strachu przed krytykowaniem różnych religii, skoro propagują (w słowach lub czynach, albo jedno i drugie) agresję, przemoc i nienawiść do innych.

Paradoksalnie odżywają słowa Marksa. Masy są pod wpływem opium, a to chyba legalne nie jest…

Listy o nienawiści


Artykuł w "20 Minutes" ze zdjęciem rodziców François Chenu

Artykuł w "20 Minutes" ze zdjęciem rodziców François Chenu

Jest noc z 13 na 14 września 2002 roku. François Chenu idzie przez park we francuskim Reims. Ma 29 lat. Nie wie, że wrześniowa noc będzie dla niego ostatnią.

W tym samym czasie trzech miejscowych skinheadów wpada na pomysł, by „stłuc pedała”. Jeden ma dopiero 16 lat.

Parkowy staw będzie miejscem, gdzie kaci spotkają się z przypadkową ofiarą.

Czytaj dalej