Polska w czerni i bieli


ilustr. Nacho

ilustr. Nacho

Polski świat komentarzy politycznych rozpoznaje tylko dwa kolory – czerń i biel. Wdarcie się do tego świata z odcieniami szarości traktowane jest jak zdrada, infantylizm i brak własnego zdania. To główny powód, z jakiego niektórych dyskusji unikam jak ognia.

Widzący „szarości” muszą siłą rzeczy wdepnąć w jaskrawą biel i brudną czerń wysmarowywaną na różne sposoby. Kończy się pyskówką, a w najlepszym razie ostracyzmem.

Czytaj dalej

Reklamy

Kurewskie kurewstwo, czyli Palikot na premiera


ilustr. Nacho

ilustr. Nacho

Jaki jest cel obecności Janusza Palikota w polityce? Zapewne to osiągnięcie przez jego partię sukcesu w wyborach. Za tym hipotetycznym sukcesem może pójść objęcie stanowiska premiera. Przynajmniej taka jest logika wydarzeń. Tymczasem z ust szefa Ruchu Palikota słyszymy coraz to dziwniejsze rozważania „filozoficzne”.

Zaczęło się od gwałtu na Nowickiej, teraz pora na burdel noszący infantylną nazwę sejm. Ogólnie kurewstwo wszędzie, przy kurewskim samopoczuciu licznych alfonsów. (więcej…)

Kiedyś zażenował mnie Józef Oleksy, ale były to wynurzenia alkoholowe potajemnie nagrane.

Dzisiaj Palikot brnie na trzeźwo w dyskusję, której nikt z nim podjąć nie ma zamiaru. Wyobraźnia pana P. podpowiada mu, że jego wyborcy posługują się takim samym językiem i będą zachwyceni, gdy kiedyś usłyszą podobnie soczyste porównania z ust szefa rządu.

Wychodzi na to, że Janusz Palikot ma kurewsko bujną wyobraźnię.

Palikot Palimost


ilustr. Nacho (wykorzyst. zdj. z fejm.pl/cartoonstock.com)

ilustr. Nacho (wykorzyst. zdj. z fejm.pl/cartoonstock.com)

Czas już o tym jednoznacznie napisać. Janusz Palikot zmarnował szansę na pojawienie się w Polsce poważnej, sensownej i znaczącej lewicy laickiej (jak kto woli: liberalnych demokratów albo czegoś pod jeszcze inną nazwą).

Cynicznie zastanawiam się, czy Palikot nie był „V kolumną”, która sprytnie ośmieszyła tych, którzy chcą wolności, oddechu i laickości instytucji państwowych.

Czytaj dalej