Albo się sprawdzi, albo nie


ilustr. Nacho

Spytano mnie, jak to jest z tymi kosmitami, którzy w listopadzie mieliby nawiedzić naszą planetę. Chyba jest tak, jak ze wszystkim, o czym się pisze bez pewności. Jest tak jak z pogodą, która będzie prawdopodobnie niezła, choć prawdopodobnie może być i kiepska.

Sierpień nie przyniósł żadnych komunikatów o światowych przygotowaniach do spotkania z Obcymi. Wcale mnie to nie martwi, bo w końcu, gdyby miało się to okazać prawdą , mielibyśmy na Ziemi największe zamieszanie odkąd istnieją źródła pisane.

Jak to jest z SLD i Napieralskim każdy widzi. Zapowiadałem wielkie bum, ale pomyliłem się. Wszystko wskazuje na to, że będzie to bum gigantyczne. Grzegorz Napieralski intensywnie nad tym pracuje, zgadzając się na koalicję z Tuskiem, który o niczym takim nawet nie pomyślał. Napieralski odpowiada na niezadane pytania, odnosząc się do ewentualnego słabszego wyniku Platformy. Może Grzegorz Napieralski ma jakiś tajny plan unicestwienia lewicowej partii w obecnym kształcie?

PO i PiS utrzymają przewagę w wyborach, bo kolejny raz grają na polaryzację Polaków: tych za IV RP (cokolwiek to znaczy) i tych przeciw tejże. Wepchnąć się w układ dwubiegunowy jest niesłychanie trudno. PSL jest na biegunie Platformy, więc może coś ugra. SLD, PJN i Ruch Palikota własnych biegunów stworzyć nie potrafią, więc ich siła przyciągania jest niewielka. Po 9 października poznamy prawdę. Na razie mogę napisać, że będzie albo tak, albo zupełnie  inaczej…

Advertisements