Sarajewo?


Sarajewo? (fot. Tomek Nacho)

Sarajewo? (fot. Tomek Nacho)

Nie, wcale nie Sarajewo… Łódź, październik 2013. I wbrew pozorom myślę, że takie „wojenne” klimaty mojego miasta mają sporo uroku…

Reklamy

DH Uniwersal – ku pamięci


pocztówka z pocz. lat 70-tych, autora zdj. nie znam

pocztówka z pocz. lat 70-tych, autora zdj. nie znam

aut. Nacho

aut. Nacho

Jak w szkolnym pamiętniku. Tylko „Ku pamięci” to dzisiejsze fotograficzne porównanie…

Pierwszy nowoczesny dom towarowy z ruchomymi schodami zbudowano w Łodzi w 1967 roku. „Uniwersal” stanął przy placu Niepodległości, którego drugim nieodłącznym elementem jest sąsiednia krańcówka tramwajowa i autobusowa. Niegdyś z całkiem eleganckich peronów, zaprojektowanych i zbudowanych przez Niemców w czasie II wojny światowej, odjeżdżały tramwaje podmiejskie do Rzgowa, Tuszyna czy Pabianic.

W latach 70-tych można tu było zobaczyć stare Ikarusy, ale i zrobić niezłe zakupy. Skoro dom towarowy nadawał się na pocztówki, to trzeba było dbać o klomby (górne zdjęcie)… Dzisiaj na przystanek podjedzie zapewne Mercedes, a Uniwersal stracił starą nazwę, jest kompletnie przebudowany i trzeba wierzyć na słowo, że przynajmniej konstrukcja pozostała niezmieniona. Próbę przywrócenia mu funkcji handlowych ocenić będzie można dopiero za czas jakiś…

Czar tysiąca znaków


zabytkowym tramwajem po Narutowicza (aut. Nacho)

Zabytkowym tramwajem ulicą Narutowicza (aut. Nacho)

To miało być zdjęcie zrobione tylko przy okazji kursu zabytkowego tramwaju ulicami Łodzi. Zdjęcie jednak pokazuje to, czego nie zauważamy pobieżnie obserwując świat.  Mimo niewielkiego skadrowania widać, z jaką ilością znaków i informacji musi borykać się przeciętny polski kierowca. Ma je zauważyć, zrozumieć, zinterpretować i uwzględnić w prowadzeniu pojazdu…

Kupta se auto…


fot. article.wn.com

fot. article.wn.com

Warszawscy staruszkowie złośliwie wymyślili sobie, by jeździć autobusami i tramwajami w godzinach szczytu. Zajmują miejsca siedzące młodym, a ci przecież także płacą za przejazd i mogą oczekiwać komfortu. Kobiety w ciąży są natomiast trudne do zidentyfikowania – coraz więcej dziś grubych bab z dużym brzuchem – z jakiej racji takim ustępować.

Młodzi są tak zmachani pracą, że nie widzą powodu, by podnieść się na widok osoby niedołężnej. Są za równością – wszyscy mamy takie same prawa. Zwłaszcza do miejsca siedzącego. Ciąża nie choroba, starość nie radość…

Stołeczny ZTM jest przerażony efektami swojej akcji, podczas której zachęcał do rzeczy niegdyś oczywistych.

Obawiam się, że nie tylko o stolicę tu chodzi.

Polskie społeczeństwo przepoczwarza się w zbiorowość egocentryków wrogo nastawionych do wszystkich innych. Punktów odniesienia nie ma, zasad nie ma. Trzeba trwać, by przetrwać. Słowo „kultura” kojarzy się już tylko z Bondem. Jamesem Bondem.

___________

więcej na ten temat…

Jeszcze łza się w oku nie kręci…


Zabytkowy ikarus na ulicy Piotrkowskiej - fot. Nacho

Zabytkowy ikarus na ulicy Piotrkowskiej – fot. Nacho

Ta chwila nadeszła nieubłaganie, choć niepostrzeżenie. W czasie minionych Dni Łodzi słynny węgierski ikarus, stanowiący jeszcze jakiś czas temu podstawę miejskiego taboru autobusowego w Polsce (i innych b. krajach Europy Wsch.) pokazywany był już tylko jako zabytek. Zdjęcie nie budzi jeszcze żadnych emocji, bo ikarusy tak wrosły w nasze krajobrazy, ze wydają się czymś powszechnym i oczywistym. Czas jednak zrobił swoje i za moment dzieciaki widząc nieznany sobie pojazd przeżywać będą zapewne nie lada frajdę…

Populizm czy dobry pomysł


Tramwaj w Tallinie - tym można już jeździć bezpłatnie (fot. jkb - wikipedia)

Tramwaj w Tallinie - tym można już jeździć bezpłatnie (fot. jkb - wikipedia)

W półmilionowej stolicy Estonii, przeprowadzono właśnie referendum, podczas którego mieszkańcy miasta zdecydowali, że chcą bezpłatnej komunikacji miejskiej*. Nic nie jest jednak przesądzone. Mer Tallina Edgar Savisaar zapowiedział, że ostateczną decyzję władze podejmą we wrześniu tego roku.

Można sobie wyobrazić, że ludzie w każdej sprawie będą głosowali podobnie. Przy wyborze „płacić” czy „nie płacić” ta pierwsza opcja nie ma szans.

Ale w Tallinie chodzi – przynajmniej teoretycznie – o coś więcej.

Czytaj dalej