Naród wielce pryncypialny


ilustr. Heyah

ilustr. Heyah

W dyskusjach na forach internetowych byłem w wyraźnej mniejszości. Wśród „młodzieży”, która nie rozumie, że nie należy promować ludobójstwa i zbrodniczych reżimów… Dobrze być wśród młodzieży.

Gdy wszyscy mający moc zakazali reklamy Heyah z Leninem ( np. Komisja Etyki Reklamy), a inni mający jedyne zdrowe kręgosłupy moralne to wsparli, wokół banalnych posterów promocyjnych zrobiło się głośno.

Czytaj dalej

Reklamy

Proroczy taniec przetrwania


Z blogu  „Wyśmiewisko różności” cytuję komentarz autora, czyli Artura:

Odkąd pojawił się klip mający promować za granicą polską prezydencję, nie ustaje krytyka: słabe, kiczowate, bez przesłania. Na temat, czy to kicz, wypowiadał się nie będę, jakość uważam za dobrą, a co do przesłania… No zobaczcie sami: Przecież przesłanie jest jasne: polska prezydencja to będzie taniec na krawędzi, ale jakoś to będzie.

Nic dodać,  nic ująć i do tego pasuje na dziś…

Platforma – z promocją na bakier


Z różnych stron od dawna słyszymy, jak to doskonale Platforma Obywatelska radzi sobie z kreowaniem własnego wizerunku. Słyszymy, że poza PR nie kryje się nic.

Osobiście od dawna uważam, że jest dokładnie odwrotnie. Akurat autopromocja jest jedną z najsłabszych stron tej partii – przynajmniej w porównaniu z innymi.

Jeden z ostatnich przykładów znalazłem w tekście Romana Pawłowskiego w Gazecie Wyborczej. Nawet jeśli jest to artykuł publicznie dostępny, nie słyszałem jakiejś medialnej wymiany zdań na ten temat.

Nie ma konferencji prasowych, nie ma wywiadów.

Czytaj dalej

Mucha na bobku


Jadę sobie wczoraj spokojnie przestronną łódzką aleją. Autobus śmiga, a tu nagle na ścianie jednego z budynków patrzy na mnie coś wielkiego. To reklama jednej z telewizji komercyjnych, która pokazała, pokazuje albo będzie pokazywała swój serial. Na billboardzie wielkimi jak słonie literami czytam: „MUCHA”, „BOBEK”. Albo w odwrotnej kolejności. Pomyślałem, że to ohydne i czas najwyższy zmienić trasę…

Piosenka na TŁUSTY CZWARTEK


Coś specjalnie na dziś! A dziś masowo je się pączki i chrusty (albo jak inni wolą: faworki). Co prawda piosenka jest o hamburgerach, ale przecież kształt i wartość dla organizmu podobna.

PS. Na razie mam na koncie 3 pączki,a do wieczora jeszcze trochę czasu.

PS 2. Na marginesie ten cover „Dancing queen” ABBY jest przynajmniej zabawny

PS 3. Po długim wstępie nastąpi dalszy ciąg, czyli tekst (po angielsku). Cierpliwości…