Pozornie elegancko, pozornie z sympatią


Władimir Kirianow(fot. oryg. rosjanie.pl?)

Ten przyjemnie wyglądający starszy pan, to Władimir Kirianow. Dziennikarz rosyjski, mieszkający od niemal ćwierć wieku w Polsce. Pracownik moskiewskiego tygodnika „Argumenty i fakty„, niegdyś trzymającego poziom, dziś w gronie przeciętnych acz popularnych tabloidów.

Pan Władimir ma to niezrozumiałe szczęście, że jest przy różnych okazjach zapraszany do polskich mediów. Zwłaszcza, gdy w Rosji coś się dzieje, Kirianow ma głos.

Od lat obserwuję, ile może zrobić jedna osoba, by psuć stosunki między krajami. Może dużo.

Kirianow budzi oczywistą niechęć Polaków. Ma w sobie tyle nacjonalizmu, uwielbienia dla Kremla, przekonania o wyjątkowości swego kraju, że Rosja widziana jego oczyma staje się iluzoryczną krainą bez skazy.

Czytaj dalej