Nieczułość


Zdj. z filmu Geneza planety małp

Zdj. z filmu Geneza planety małp

Teraz już wiem. Jestem wyjątkowo nieczuły.

Moje serce nie daje żadnych znaków, gdy trzy lata po katastrofie smoleńskiej rząd, prezydent, delegacje partii politycznych, Kaczyński z kolegami i rzeszą zwolenników, ciągle odgrywają żałobników.

Myślę nawet, że to niezdrowe.

Nie czuję powodów, dla których 1o kwietnia miałby się stać dniem ogólnonarodowej zadumy, wieczornic, mszy, manifestacji i na co tam jeszcze kto nie wpadnie.

Rozumiem rodziny ofiar – ich prawo cierpieć choćby do końca życia. Takie jak prawo każdego z nas po utracie bliskiej osoby.

Reszta? Reszta udaje albo naprawdę nie ma co robić.

Nie chcę kraju wlokących się cmentarnymi alejami konduktów, wydumanych przemówień, rozgrywanej śmiertelnej powagi, gigantycznych wieńców i flag, zawodzonych bez skrupułów pieśni, największych na świecie pomników.

Nauczmy się siebie szanować za życia, a po śmierci dajmy już spokój.

Wiem – jestem wyjątkowo nieczuły…

Reklamy

Nie do śmiechu


fot. Nacho

fot. Nacho

 

Dzieciom uczestniczącym w uroczystościach pogrzebowych towarzyszy często „głupi” uśmieszek i znudzenie. Dorośli traktują to jako przejaw braku dojrzałości. Złe zachowanie.

Strofują, uspokajają, karcą, tłumaczą.

Za kilka lat te same dzieci zachowają powagę, a smutek będzie dominował na ich twarzach. Wyuczony, zrozumiany, z pewnością odczuwany.

Co jednak, jeśli miały one rację wtedy, gdy ceremonia wzbudzała ich śmiech?

Co, jeśli ich naturalny instynkt i szczerość serca pozwalały być bliżej prawdy niepojętej dla dorosłych?

Tego za życia się nie dowiemy, ale może potem także będziemy się śmiać…

Umieranie katolickie. Katolicyzm umierający.


ilustr. Nacho na podst. wallpaperpimper

Swoje zdanie na temat miejsca krzyża w polskiej przestrzeni publicznej wyraziłem już jednoznacznie (zobacz…).

Krzyż i wiara katolicka to jednak nie tylko domena sfery publicznej. Nakładanie się pseudo-religijności na różne sfery naszego życia budzi mój niemały niesmak. Dodając, że chodzi o „pseudo” staram się wykrzesać z siebie jakieś pokłady szacunku, bo przecież sam w tym duchu zostałem wychowany…

W „pseudo” ochoczo uczestniczą księża i hierarchia. Ksiądz Boniecki jest jeden i to na tyle wybitny i mądry, że obroni się sam.

Kto ma obronić cały nasz kraj przed masowym święceniem wszystkiego i wszystkich? Dlaczego nie można otworzyć szkoły, domu pomocy społecznej, wodociągu i remizy bez wody święconej. Dlaczego budynek szkoły ma być „kropiony” w imię jednej wiary? Co Bóg ma do wodociągów, strażaków, stacji kolejowych, które z pompą otwierają władze świeckie. Tyle, że pompa z wodą święconą pojawia wraz z zaproszonym proboszczem…

Czytaj dalej

Mantra nasza powszednia


Jakiś rok temu:

katastrofa, ofiary, rodziny na czarno, kwiaty, znicze, krzyże, hazard, afera, Rysio-Misio, spocony Chlebowski, PiS, Tusk, Kaczyński, PO, Komorowski, Kempa – uśmiech przez łzy

Jakieś pół roku temu;

krzyż, kwiaty, znicze, mgła, katastrofa, pilot, rodziny pogrążone, hazard, Zbysio-Rysio-Krzysio, spocony Chlebowski, opalony Drzewiecki, Kempa ma nową fryzurę i uśmiech permanentny, PiS, Kaczyński, Tusk, PO, pomnik, Komorowski, afera.

Parę dni temu:

pomnik, katastrofa, rodziny w smutku, dostaną po 250000, kwiaty, znicze, śpiewy, hazard, Pikuś, spocony Chlebowski, nie ma afery, PO, Kaczyński, ojczyzna śląsczyzna, Tusk, PiS, permanentny uśmiech Kempy.

 

Czytaj dalej

Od kwietnia do kwietnia – inne „96”


  1. Hugues Cuenod
  2. Andrzej Szypulski
  3. Sonia Peres
  4. Susannah York
  5. Jiří Dienstbier
  6. Krzysztof Kolberger
  7. Gerry Rafferty
  8. Annie Girardot
  9. Jane Russell
  10. Jerzy Nowosielski
  11. Karin Stanek
  12. Józef Życiński
  13. Gary Moore
  14. Maria Schneider
  15. Ludmiła Gurczenko
  16. Elizabeth Taylor
  17. Irena Kwiatkowska
  18. Waldemar Świrszcz
  19. Dennis Hopper
  20. Andrzej Pelczar
  21. Luigi Poggi
  22. Stefania Grodzieńska
  23. Wojciech Siemion
  24. Juan Antonio Samaranch
  25. Anna Semkowicz-Holt
  26. Mieczysław Cieślar
  27. Nicolas Hayek
  28. Algirdas Brazauskas
  29. José Saramago
  30. Elżbieta Czyżewska
  31. Charles Hickcox
  32. Marina Siemionowa
  33. Zygmunt Molik
  34. Rue McClanahan
  35. Andriej Wozniesienski
  36. Krystyna Stolarska
  37. Katarzyna Sobczyk
  38. Cécile Aubry
  39. Kazimierz Imieliński
  40. Olga Guillot
  41. Henryk Jankowski
  42. Mohammed Hussein Fadlallah
  43. Irena Bajerowa
  44. Anton Geesink
  45. Karol Hugo Parmeński
  46. Ludvík Kundera
  47. Anna Kľuková
  48. Romuald Czystaw
  49. Tony Curtis
  50. Wiesława Czapińska
  51. Maria Probosz
  52. Jarosław Kukulski
  53. Claude Chabrol
  54. King Coleman
  55. Janusz Kidawa
  56. Ludwik Jerzy Kern
  57. Stanisław Lenartowicz
  58. Jonathan Motzfeldt
  59. Andrzej Konic
  60. Andrzej Tomaszewski
  61. Jerzy Knyba
  62. Bob Guccione
  63. Adam Brodecki
  64. Benoît Mandelbrot
  65. Mirosława Dubrawska
  66. Choi Yoon-Hee
  67. Georges Salomon
  68. Gabriela Kownacka
  69. Biełła Achmadulina
  70. Mario Monicelli
  71. Leslie Nielsen
  72. Pinchas Menachem Joskowicz
  73. Paweł Ledniow
  74. Piotr Hertel
  75. Imre Polyak
  76. Stanislav Krátký
  77. Henryk Mikołaj Górecki
  78. Marek Sart
  79. Shirley Verrett
  80. Viola Fischerová
  81. Andy Irons
  82. Irena Anders
  83. Laurence Lorain
  84. Blake Edwards
  85. Richard Holbrooke
  86. John Fenn
  87. José Ramos Delgado
  88. Juliano Mer-Khamis
  89. Zuzanna Stromenger
  90. Harry Coover
  91. Diana Wynne Jones
  92. Janusz Mulewicz
  93. Nikołaj Andrianow
  94. Loleatta Holloway
  95. Jet Harris
  96. Simon van der Meer
Między kwietniem 2010 a kwietniem 2011 zmarło na świecie tylu wspaniałych ludzi. „96” da się łatwo pomnożyć.”96″ można ustawiać w dowolnej kolejności, bo kolejność jest bez znaczenia. „96” nie jest jedno jedyne. Dla jednych ważne jest jedno „96”, dla innych drugie, dla jeszcze innych kolejne. Każdy może mieć własne „96”. I trzymać je we własnym sercu. We własnej pamięci. I tylko tam.

Żałoba – problem żywych


Zgodnie z teorią Elizabeth Kubler-Ross kiedy umieramy lub cierpimy z powodu ogromnej straty, przechodzimy przez pięć etapów żałoby.

Zaczynamy od zaprzeczenia. Ponieważ strata jest tak niewyobrażalna, że nie możemy w nią uwierzyć.

Gniewamy się na wszystkich, na tych, którzy przeżyli, na samych siebie. Wtedy się targujemy.

Błagamy, żebrzemy. Jesteśmy gotowi oddać wszystko co mamy. Gotowi zaprzedać dusze w zamian za jeszcze jeden dzień.

Kiedy targowanie się zawodzi, a gniew jest nie do wytrzymania, popadamy w depresję, w rozpacz. Zanim nie zaakceptujemy tego, że zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy.

Odpuszczamy.

Odpuszczamy i przechodzimy do akceptacji.

Znalezione w: Wapedia – Meredith Grey w: Chirurdzy