Koniec świata, czyli rozmówki małżeńskie 26


aut. Tomek Nacho

aut. Tomek Nacho

Reklamy

I będziesz miał nowego boga…


Ach, jak lekko na duszy…

Ci najmądrzejsi spośród nas, którzy analizują bez końca kalendarz Majów, doszli do nowych wniosków, które powodują, że chce się żyć.

Miałem już wszystko spakowane, prowiant skoncentrowany w piwnicy, żadnych planów i marzeń. Wszystko miało się skończyć za rok mniej więcej.

Zastanawiałem się nawet, po co manipulować z tym Euro, jeśli tak mało czasu nam zostało. Czemu Putin i Miedwiediew tak uparcie chcieli wygrać te wybory. Po co przedłużać wiek emerytalny. Wszystko jednak było ukartowane, jak sądzę.

Czytaj dalej

Fifty – fifty


W okolicach Sylwestra “Dziennik Łódzki” zamieścił wywiad z Panią Wróżką. Znana i zasłużona Pani Wróżka żyje sobie nieźle w swoim “salonie” przy Kilińskiego, a dzięki wywiadowi przeżyła styczeń zapewne jeszcze bardziej dostatnio.

Człowiek chciałby poznać jakieś obrazki z przyszłości szybciej niż inni – czytając więc wywiad i ja nie byłem wolny od tej słabości.

Oczywiście, gazeta już dawno jest w koszu, a teraz pracuje moja pamięć…

Zachwyciła mnie przede wszystkim wizja “wyjątkowo krótkiej zimy” – góra 5 tygodni mrozu (wychodziło więc gdzieś do 6 lutego), a potem sielanka. Kwiecień miałby być wyjątkowo upalny. Natura demaskatorsko obnażyła słabości szklanej kuli, kota i talii kart. Mróz trzyma aż miło, a szanse na kwietniowy żar są tradycyjnie w okolicy 50%. Będzie. Albo nie będzie.

Pani Wróżka zapowiedziała też jasną i piękną przyszłość polityczną Donalda Tuska (zdaje się, zwłaszcza w drugiej połowie roku), przeciętną Bronisława Komorowskiego i powolne acz nieubłagane wpadanie Jarosława Kaczyńskiego na margines krajowej polityki. Kiedyś powiem “sprawdzam” i w tych kwestiach, ale nic mi nie mówi, by przyszłość prominentów była dla Pani Wróżki lepiej widoczna niż pogoda.

Wiarygodność jednak jest sprawą względną i łatwiej pastwimy się nad wróżkami niż nad instytutami meteorologicznymi, wybitnymi politologami, ekonomistami czy historykami.

Wszyscy oni często mówią o tym samym, o czym mówiła wróżka. Sprawdzalność ich “przepowiedni” też ich nie wyróżnia, a może i jest mniejsza.

I jak to w życiu – czasem rzeczywiście komuś uda się trafić. Ma 50% szans…