Niezwykłe odkrycie (RM 32)


Więzień T. (aut. Tomek Nacho)

Więzień T. (aut. Tomek Nacho)

Reklamy

Pokarm na tacy


ilustr. Nacho (wykorzyst. fot. Dmitry Karpezo; wikipedia)

ilustr. Nacho (wykorzyst. fot. Dmitry Karpezo; wikipedia)

Jeśli komuś otwiera się coś na widok przymilnego lisa, jakim jest niewątpliwie Antoni Macierewicz, niech chwilowo owo coś odłoży na bok. Schłodzony, pozbawiony emocji, lepiej zauważy, że żerowanie drapieżnika musi się w polskich warunkach skończyć sukcesem.

Taki brak precyzji, takie sprzeczności, taki brak przygotowania do udzielania informacji i odpowiedzi na wiadome z góry pytania, jakie cechują wielce szanownych panów prokuratorów (a pośrednio i obecne władze kraju), prorokują rozgrzebywaniu sprawy smoleńskiej długą przyszłość.

Nie jest to jednak nic zaskakującego. W podobnie nonszalancki i niekompetentny sposób swoje opinie, decyzje, ekspertyzy wykonują dziesiątki naszych urzędów publicznych. I jakoś to od lat wytrzymujemy. Pan Macierewicz także.

Państwo Kontrolerstwo


fot. Lew Stamp - The Beacon Journal

Reporterzy związani z TVN24 wykryli aferę w kraju, gdzie soli jest pod dostatkiem i można nawet przebierać w jej rodzajach. Znalazły się pazerne firmy, które OD KILKUNASTU LAT sprzedawały piekarniom i zakładom mięsnym tańszą sól drogową, jako tę jadalną i nadającą się np. do peklowania.

Ta „drogowa” ma tyle wszelkich mikro, makro i innych elementów, że przesadnie wpływa na nasze zdrowie, mogąc być przyczyną raka. Jest tak bogata, że można z niej korzystać przy produkcji materiałów wybuchowych.

Trwają aresztowania, prokuratura błyskawicznie stawia zarzuty. Jasne, że w całej Polsce trwa kontrola soli, co jak się domyślam może źle wpłynąć na tuszę i serce Państwa Kontrolerstwa…

Czytaj dalej