Każdy ma prawo do nagrania (RM 30)


RM 30 (ilustr. Tomek Nacho)

RM 30 (ilustr. Tomek Nacho)

Reklamy

Odpowiadając Cimoszewiczowi


Włodzimierz Cimoszewicz (ilustr. Nacho; wykorzyst. zdj. Marcin Onufryjuk - Agencja Gazeta)

Włodzimierz Cimoszewicz (ilustr. Nacho; wykorzyst. zdj. Marcin Onufryjuk – Agencja Gazeta)

Włodzimierz Cimoszewicz umywa delikatnie ręce i nie chce babrać się w politycznym błocie. Zadaje za to pytanie internetowym przedstawicielom lewicowego liberalizmu (przyjmijmy ogólnie takie określenie), dlaczego ginie ich głos rozsądku i dlaczego pozwalają na harce polskich skrajności.

Poczułem się wywołany do tablicy…

Szanowny Panie Włodzimierzu!

Głos rozsądku utknął gdzieś pomiędzy dwoma silnymi magnesami o przeciwnych biegunach, które próbują – wbrew naturze – dociskać się coraz bardziej.

W tym starciu miejsca dla niego coraz mniej, bo jak wytrzymać to ciśnienie z obu stron, gdy wsparcia takich ludzi jak Pan prawie się nie odczuwa.

Jak wydusić z siebie głos, gdy słyszy się słowa przedstawicieli Kościoła Katolickiego brzmiące jak nawoływania ideologów o najgorszej reputacji.

Jak powiedzieć cokolwiek, gdy druga strona rysuje Kościół jak czarną plamę i przekonuje jakże niesprawiedliwie wymyślono podatek, który trafi do kasy instytucji, która na to nie zasługuje. Gdy strona ta zapomina, że podatek jest dobrowolny, a kwoty z niego płynące będą znacznie mniejsze niż to co Polska przeznacza na zbrojenia. Te ostatnie nie przeszkadzają nikomu.

Jak wypowiedzieć coś mądrego, gdy niemądrze mówi Lech Wałęsa, a jego głupie słowa pozwalają innym przekreślać wszystko dobre, czego Wałęsa był współautorem.

Jak mądrze skomentować tezy o propagandzie homoseksualnej, której po prostu nie ma (bo niby co miałaby skutecznie wylansować w heteroseksualnej większości). I jak zasugerować drugiej stronie, że mówienie od dwóch miesięcy przede wszystkim o związkach partnerskich, może przynieść skutek odwrotny od zamierzonego. Wszak i tak sprawa realnie nie została posunięta naprzód przez rządzącą Platformę Obywatelską.

Jak przekonać kogokolwiek, że mając ponoć świetnych i rozchwytywanych lekarzy, chwalonych w szpitalach od Islandii po Grecję, mamy też lekarzy, którzy swą świetność umieją zaprezentować pacjentom tylko w powiązaniu z kasą. Dużą kasą. I jak dodać, że przygotowanie merytoryczne nijak się ma do przygotowania i predyspozycji moralnych, do empatii i życzliwości. I fantastyczny system cudu nie przyniesie.

Jak powiedzieć, że brunatna siła wkraczająca na wykłady, a gdzie indziej atakująca ludzi, jest groźna nie tylko dla tych, którzy są jej celem dzisiaj. Jak przekonać, że oprócz kolejnej informacji w mediach oczekiwana jest reakcja policji, prokuratury, ministra sprawiedliwości, kościołów.

Głos z internetu nie ma tej samej nośności, co głos autorytetów sfery publicznej. Nie chodzi tu jednak tylko o komentarze na temat aktualnych wydarzeń.

Czas coś zrobić, bo inaczej Pana głos będzie tylko głosem na puszczy. W przenośni i dosłownie, panie Włodzimierzu!

Praca, spokój i pełny brzuch


Większość chce być nażarta, mieć robotę i święty spokój przed telewizorem – taka jest dewiza Platformy Obywatelskiej, której to ugrupowanie od początku hołduje, rzekomo wszystkie wymienione elementy zapewniając…

(ilustr. Nacho (wykorzyst. grafikę ze strony bavchina.net)

(ilustr. Nacho (wykorzyst. grafikę ze strony bavchina.net)

Czy myśleliście, że nie zauważam tego, co się dzieje?! Autorytarna wersja ustawy o demonstracjach, zbycie tematu związków partnerskich, udawanie obrońców metody in vitro – szeptane zaledwie tematy podczas orgii Euro 2012, która udała się nadzwyczaj. Dzięki rządowi, narodowi i przyjaciołom z Europy…

Czytaj dalej

Gumowe ucho


inwigilacja w polskim wydaniu (ilustr. Nacho; wykorzyst. graf. ze strony podiuminteraktif.com)

inwigilacja w polskim wydaniu (ilustr. Nacho; wykorzyst. graf. ze strony podiuminteraktif.com)

Słabo się robi, gdy patrzę na bezwład polskiego narodu. Gromkie pohukiwania w czasach Kaczyńskiego i Ziobry zmieniły się w mdłą apatię. Media – i owszem – mogą mówić o wszystkim, ale tutejszy lud boży przestał reagować.

Gdy okazało się, że za rządów Platformy Obywatelskiej staliśmy się najbardziej inwigilowanym społeczeństwem w Europie, o sprawie jąkają się jedynie dziennikarze.

Co bardziej krewcy tubylcy twierdzą nawet, że nic ich to wszystko nie rusza, bo nie mają nic do ukrycia. Bryndza z mózgu.

Czytaj dalej

Bez hołdów dla Hołdysa


Stop ACTA - ilustr. Nacho

Od dawna histeryczne nieco wypowiedzi Zbigniewa Hołdysa budzą co najmniej moje zdziwienie. Dziwi mnie też, że co rusz jest gdzieś zapraszany i pokazywany, bo nie reprezentuje nawet swojego środowiska.

Dzisiaj wytoczył armaty przeciwko protestującym w związku z szykującym się polskim podpisem pod dokumentem ACTA.

Podpis prawdopodobnie będzie, bo Platforma Obywatelska tradycyjnie raz mówi jedno, a raz drugie, a jako partia konserwatywna pasuje do całej ideologii coraz silniejszej kontroli nad – nomen omen – obywatelami.

Czytaj dalej