Sens odsiadki


Cela Andersa Breivika (fot. Google+)

Cela Andersa Breivika (fot. Google+/pravda-tv.ru)

Możecie sobie wyobrazić te komentarze pod zdjęciem celi więziennej Andersa Breivika… Możecie sobie wyobrazić „kontr-zdjęcia” pokazujące pokoje rosyjskich studentów w typowych akademikach…

Czy jednak się to komuś podoba, czy nie, dla Skandynawów więzienie i kara nie miałyby sensu, gdyby polegały tylko na gnojeniu delikwenta. Zrobić wszystko, by warunki resocjalizacji były optymalne. By ten, który skręcił w niewłaściwą stronę, wrócił i przydał się jeszcze społeczeństwu. Skazani czasem to wykorzystują i wolą siedzieć niż wychodzić. Przestępczość w Szwecji czy Norwegii jest jednak niska, więc metoda generalnie skutkuje.

Świadczy też o poszanowaniu jednostki i jej praw przez państwo, kościół luterański i przeciętnych obywateli. Jesteś skazany, ale widzisz światełko w tunelu…

Reklamy

Norweski Bóg kocha bardziej


Gdyby go zbudowano w Łodzi, pasowałby jak ulał do łódzkiej architektury. Niestety, tylko architektury. Takiego kościoła w Łodzi nie ma, bo tutaj Bóg ma swoich wybrańców. Żeby znaleźć Boga kochającego wszystkich, można się za to wybrać do Oslo.

Kościół Pawła w Oslo (Paulus Kirke) - fot. Nacho

Czytaj dalej

Najdroższe miasto świata – za darmo u Nacho


Porównano ceny 122 produktów i usług w 73 miastach świata (cały artykuł w Le Figaro). Na czele rankingu są teraz Oslo, Zurych i Genewa. Choć do metody badawczej UBS wielu ma zastrzeżenia, to pozycja Oslo nie jest chyba do podważenia. A skoro jest tak drogo (bo jest), zapraszam Was do darmowej wizyty w stolicy Norwegii…

(fot. Nacho)

Oslo – miasto po przejściach…


Anders Breivik - ciągle na pierwszych stronach norweskich gazet...

Breivik nie daje Norwegom o sobie zapomnieć. Jego rozluźniona i pozbawiona oznak zawstydzenia twarz ciągle trafia na pierwsze strony gazet. Choćby, gdy skrupulatnie pokazuje, jak i do kogo strzelał. To podczas powtórnej wizyty na wyspie Utøya. Powtórnej, bo w asyście policjantów, chcących zobaczyć, jak to wszystko się odbyło.

Oslo oddycha powoli. Przyjezdny nie wie, czy to spowolniony oddech „po przejściach”, czy natura tego prowincjonalnego miasta.

U nas słowo „prowincjonalny” ma lekko pejoratywne zabarwienie. W prowincjonalnej Norwegii po prostu nie wyróżnia i nie naznacza.

Dziś w norweskiej telewizji (21 sierpnia) specjalny program upamiętniający ofiary masakry. Nie zdajemy sobie sprawy z wydźwięku tragedii sprzed miesiąca. Zwłaszcza na Utøyi.

Utøya to maleńka wyspa. Trzy budynki na krzyż, miejsce na namioty, zagajniki. Wokół woda. Piękna woda. I wcale niedaleko do stałego lądu. Tam domy z widokiem na wyspę. Tarasy, grille, parasole – słoneczna strona. Piękny widok.

Wzdłuż brzegu trasa E 16: ta wytyczona przez Belfast i Bergen, biegnąca aż do Oslo.

Czy z brzegu słyszano strzały? Czy widziano zamieszanie, ucieczkę?

Chyba nie dało się nie słyszeć krzyków i wzywania pomocy. Krzyczały dziewczęta, krzyczeli chłopcy. Większość ofiar to nastolatki. Patrzysz na ich twarze i myślisz o urwanym życiu. Urocze, uśmiechnięte twarze. Gdy uciekali w panice, wskakiwali do wody, wbiegali do zagajnika, twarze były wykrzywione z przerażenia. Był przecież czas, by się bać. Był czas, żeby płakać. Breivik działał metodycznie przez niemal godzinę. Policja zjawiła się dopiero wtedy…

Czytaj dalej

Monika Płatek na prezydenta!


zdj. Monika Płatek - Facebook

Słuchałem dzisiaj bardzo długiej rozmowy z prof. Moniką Płatek w TVN 24. Rozmowa dotyczyła Norwegii, ale wypowiedzi pani profesor dotyczyły też wielu polskich spraw.

W duszy wykrzyknąłem „Monika Płatek na prezydenta!”, a potem okazało się (poprzez profil internetowy na Facebooku), że ani nie byłem odkrywczy, ani pierwszy…

Jak bardzo jesteśmy wszyscy spragnieni ludzi mądrych, nowoczesnych, mających szersze spojrzenie na świat… Gdzież do Pani Płatek naszemu zawsze przyjemnemu Tuskowi czy urzędującemu prezydentowi! Lata świetlne do nadgonienia, mili panowie.

Profesor Płatek jest prawnikiem, ale nie mówiła wyłącznie o prawie. Poruszała tematykę społeczną, obyczajową. Jeden po drugim obalała nasze stereotypy myślowe np. na temat skuteczności karania, utrzymywania szkolnictwa wiejskiego, organizacji pozarządowych i paru innych spraw.

To nie jest tak, że w Polsce nie ma ludzi mądrych – takich, którzy mogliby popchnąć kraj do przodu, przewietrzyć go z zapachu stęchlizny i naftaliny. Ci ludzie gdzieś są – są na uczelniach, są we własnych domach, są w mediach i firmach produkcyjnych.

Są, i z przerażeniem obserwują obłudę i cynizm świata polityki. Przerażenie jest demotywujące, więc nie robią nic, by sięgnąć po władzę.

Trzeba zrobić wszystko, by to się zmieniło. Jeśli chcemy kiedyś być z Polski dumni. Tak jak dumni są Norwegowie. Mimo wszystko i na przekór wszystkiemu.

Koniec straszenia trollami. Norwegia przerażona po czynie niebieskookiego blondyna. Wyjątkowe zdjęcia.


Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

O wszystkim na bieżąco mówią media, chętni mogą włączyć dowolną stację informacyjną i dowiedzą się szczegółów. Mnie pozostaje wyrazić wszystkim Norwegom wyrazy współczucia po tej zaskakującej i wielkiej tragedii…