Chiny rządzą


Chiny w ścisłej finansowej czołówce świata (fot. businessweek.com)

Chiny w ścisłej finansowej czołówce świata (fot. businessweek.com)

To już nie są teoretyczne rozważania. Chiny stają na podium światowej gospodarki. Prawdopodobnie już w przyszłym roku przeskoczą Niemcy i zajmą ich miejsce na podium światowych gospodarek. Trzecie miejsce. Na razie.

Już dziś nie sposób ignorować Chin, a  gdzież popularność chińskiego prezydenta (przewodniczący ChRL) w porównaniu z panem Obamą…

Gdyby spytać na ulicach Warszawy o jego nazwisko, najprawdopodobniej ludzie robiliby wielkie oczy.

Chiński prezydent nazywa się Hu Jintao (wymawia się to mniej więcej: hu tćin-thał).

Ten pan zapowiedział, że na walkę ze światowym kryzysem przekaże MFW 43 miliardy dolarów. Zawrotna kwota, ale pamiętajmy, że Chiny mają największe rezerwy walutowe świata. I że, gdyby bardzo chciały, mogłyby wstrząsnąć zachodnimi rynkami na większą skalę niż odczuwamy to podczas obecnych problemów.

Chiny zaczynają rządzić, a zwycięzców krytykuje się łagodniej. Nikt więc nie próbuje narzucać im demokracji w zachodnim stylu, mało kto wspomina o ciemnych stronach tej wielkiej gospodarki, dzięki którym dotarła na szczyt.

 

Reklamy

Z lekką nieśmiałością


ilustr. image-video-gallery.co.cc./Nacho

ilustr. image-video-gallery.co.cc./Nacho

Premier Tusk wyjątkowo się dzisiaj krygował, mówiąc o swojej wizycie w krajach Zatoki Perskiej i o wizycie w Polsce swojego odpowiednika z Chin. Twierdził, że sprawa może się wielu wydać mało interesująca.

Bez fałszywego wstydu, proszę. Mamy tendencję do traktowania Chin jak jakiegoś nuworysza, o którym świadczy jedynie Tybet i plac Tien An Men. Czy przypadkiem nie jest jednak odwrotnie?

Cywilizacja chińska jest znacznie starsza i potężniejsza od naszej. Dzisiejsza gospodarka Chin dobija się skutecznie o palmę pierwszeństwa ze Stanami Zjednoczonymi. O liczbie ludności nie wspomnę.

Gościliśmy premiera jednego z najpotężniejszych państwa świata, przy którym nawet rozległa Rosja jawi się nieco blado.

Nie było łatwo – to pierwsza wizyta po wielu, wielu latach i nie ma co się jej wstydzić. Jest wyjątkowy plus dla naszej dyplomacji i naszego rządu, że doprowadził do warszawskiego spotkania.

Kraje Zatoki Perskiej są istotne przede wszystkim ze względu na ropę. Dopóki ją mają, mogą wpływać na światowe rynki, mogą stabilizować świat lub wprost przeciwnie. My nie możemy wiele, więc utrzymywanie z nimi dobrych relacji jest naszym obowiązkiem.

To największy sukces Donalda Tuska w polityce zagranicznej od początku jego rządów. Może dzisiaj tego nie widzimy, ale na to zawsze potrzeba czasu…

Roszady wśród najsilniejszych


Udział w światowym PKB 2010-2050 (ilustr. Nacho)

Ekonomiści prognozujący rozwój świata w dłuższej perspektywie rzadko kiedy mają rację.

Zawsze pojawiają się nieprzewidziane czynniki modyfikujące ostateczny obraz światowej gospodarki.

Warto jednak zapoznać się z przewidywaniami PricewaterhouseCoopers na rok 2050, bo zasadnicze tendencje zapewne nie ulegną zmianie.

Najwyraźniejsze jest to, co sami wiemy od dawna. USA przestaną być najsilniejszą gospodarką na rzecz Chin. Dzieje się to na naszych oczach. Za niecałe 40 lat dotychczasowego lidera mają też wyprzedzić Indie.

Pierwsza trójka nie zaskakuje, choćby biorąc pod uwagę czynnik ludnościowy.

Zaskakuje coraz niższa pozycja Rosji, dramatyczne osłabienie Niemiec i Japonii i kolosalne wzmocnienie Nigerii.

Na arenie międzynarodowej umocni się również Brazylia i niedoceniana Indonezja.

Źródło: Stern/Courrier International

Drugi Putin odnaleziony


Teraz już jest w Rosji opcja, która pozwoli zabezpieczyć się na wszelki wypadek. W dalekiej, ubogiej chińskiej wsi odnaleziono sobowtóra Władimira Putina. Lo-Juan-Pin jest przezywany  Bratem Putinem i cieszy się niezmiernie, bo podobieństwo może mu ułatwić znalezienie partnerki życiowej i rozpoczęcie kariery biznesowej.

Putin w oryginale i jego sobowtór (z lewej) (ilustr. i informacja NTW)