Kochające matki, czuli ojcowie


aus

Któż to, któż to… taki sympatyczny i rozbawiony na tym zdjęciu? Aaaa, to nasi wspaniali i czuli sąsiedzi opiekujący się dziećmi i dorosłymi na obozie w Auschwitz. Chwilowo zorganizowali sobie wyjazd integracyjny nad oddaloną 20 kilometrów Sołę… Przyjemnie chyba w tak fajnym towarzystwie…

Kiedyś napisałem, że przypadki znęcania się matek i ojców nad dziećmi są chyba statystycznie zupełnie w normie, a Polska nie jest w tym względzie piekielnym skansenem…

Teraz zacząłem wątpić we własne słowa…

Agresja i nienawiść, którą z lubością pielęgnujemy w narodzie, musi przecież rykoszetem uderzać we wszystkich. Czemu więc nie w dzieci…

To może niech władze, nauczyciele, rodzice, księża i siostry zaczną bić się w swoje mniej lub bardziej wypukłe piersi… Bo pokoleniowo utracili kontrolę nad nauką grzeczności i kultury, miłości i współczucia dla innych. To nie jest co prawda Rosja, ale bardzo nam do niej blisko.

Blisko nam także do tych ze zdjęcia… Oni też byli śliczni, a i nawet swoimi rodzinami opiekowali się wyśmienicie. To taka normalna dziewczyna była… Taki fajny chłopak… Taka fajna para, która podawała synkowi sól zamiast jedzenia… I biła…

Na zdjęciu też na pewno wyglądali znakomicie…