Meandry statystyki


question (źródło ilustr.: automobilee.alle.bg)

question (źródło ilustr.: automobilee.alle.bg)

Wyjechać i wrócić. Zajrzeć na swój blog. Dojść do siebie, by ponownie coś napisać. Taki scenariusz to pewnie rutyna. Temat niespecjalny.

Jednak kolejny raz doświadczam przy tak banalnej okazji pewnego zwątpienia.

Czy jestem, czy mnie nie ma, czy piszę, czy nie piszę, statystyki blogowe wyglądają podobnie. Zagląda do mnie zbliżona liczba gości (miło mi zawsze bardzo :)).

Może blog jest takim miejscem, które trzeba regularnie odwiedzić? Może nie ma znaczenia, czy pojawia się tam coś nowego? Może to taka kawiarnia, gdzie się wpada przy okazji?

Z drugiej strony, może nie warto pisać, bo oglądalność utrzyma się zawsze na jakimś poziomie…

Może, gdy ktoś wchodzi, wcale nie czyta, bo czasy takie, że przebrnięcie przez 5 pierwszych zdań jest już wydarzeniem, o którym się mówi znajomym…

Z tego tekstu też nic nie wyniknie – podobnie jak ze statystyki odwiedzin…

Cóż, życie …😉