Powolna transformacja


ilustr. Nacho

ilustr. Nacho

Podobno personel chodzi zdezorientowany, a klienci biadolą. Kupno niemieckich hipermarketów Real przez francuską sieć Auchan stało się faktem. Sprawa dotyczy kilku krajów wschodniej i środkowej Europy, w tym Polski.

Klienci obawiają się (i słusznie), że stracą możliwość wykorzystywania punktów Payback (Real był jedynym hipermarketem, gdzie system był stosowany). Istnieje też obawa, że oferta Auchan będzie uboższa niż poprzednika. Byłoby to stratą dla rynku…

Istnieją też obawy, że lada miesiąc ze swoimi problemami nie poradzi sobie francuski Carrefour i dojdzie do kolejnych zmian w tym sektorze.

Tymczasem przekształcenie jednej marki w drugą jest olbrzymim przedsięwzięciem. Grupa Auchan skupiła się w początkowej fazie na innych krajach. Rosja, Ukraina czy Rumunia – tam logo Real-u zniknie w pierwszej kolejności. Polska pozostawiona została niejako na deser. Decyzja podjęta jeszcze w ubiegłym roku zaskutkuje najprawdopodobniej dopiero pod koniec roku bieżącego.

Czasu więc jest dużo. Dopiero wtedy logo Auchan zawita do działających jeszcze sklepów Real. Do tego czasu wyjaśnić się musi sprawa punktów Payback. Rozmowy trwają.

Powodów do obaw nie powinni mieć pracownicy – personel będzie potrzebny w podobnym zakresie, jak obecnie. Stracą niektóre miasta (np. Trójmiasto), gdzie zmniejszy się konkurencja. W innych (np. w Łodzi) pojawi się nowy gracz, którego tu nie było.