Nie wystarczy dziś opalony Włoch


Kobieta - papież? (ilustr. Nacho; wykorzyst. zdj. z wisegeek.org i feministing.com)

Kobieta – papież? (ilustr. Nacho; wykorzyst. zdj. z wisegeek.org i feministing.com)

Kilkadziesiąt lat temu w Watykanie wybrano papieża. Został nim Polak, Karol Wojtyła. Komentarzom nie było końca, bo po kilku wiekach Watykan miał gospodarza spoza Włoch. Dzisiaj komentuje się bez końca dobrowolne ustąpienie Benedykta XVI. Komentować można, ale umiar byłby wskazany. Ojciec Święty miał prawo do takiej decyzji, choć znowu musiało minąć kilkaset lat od ostatniej podobnej. Nie traktujmy czegoś dopuszczalnego jako faktu o nadzwyczajnym znaczeniu.

Faktem epokowym byłoby natomiast niecodzienne podejście do wyboru następcy Benedykta XVI. Zobaczcie, nawet przez myśl nie przechodzi nam słowo „następczyni”. Kościół Katolicki trwa w przekonaniu, że ma prawo rządzić duszami. Instytucja ta nie radzi sobie jednak z faktami.

W historii nie dopuszczono nigdy, by głową Kościoła została osoba o innym kolorze skóry. Trudno zliczyć wiernych o czekoladowej karnacji – biskupów policzyć niesłychanie łatwo, a papieży nie ma po co.

Czytaj dalej

Reklamy