Poczta Polska czerwona z zazdości


ppZasłużony sukces paczkomatów zmotywował Pocztę Polską do działania. W ofercie pojawiła się e-przesyłka, którą teraz sprawdzam na własnej skórze. Pakiet nadany w ten sposób 60 kilometrów od Łodzi szedł do mnie 6 dni. Tyle w każdym razie upłynęło od nadania przesyłki do maila informacyjnego, że paczkę mogę odebrać.

W mailu podstawowe informacje (gdzie odbiór, jaki jest numer przesyłki itp.) oraz linki.

Link pierwszy miałby wyświetlić informacje o placówce, gdzie paczka na mnie czeka. Po kliknięciu, komunikat: „Nie możemy wyświetlić strony której szukasz. Nie istnieje lub zostałą usunięta.” Skoro „zostałĄ usunięta”, to nie dowiem się, kiedy urząd jest czynny. Pojadę w ciemno. Zresztą, po co mi to wiedzieć.

Drugi link ma mi wskazać informacje o usłudze. Po kliknięciu mogę poczytać o godzinach otwarcia i cenach benzyny na stacjach w Bydgoszczy, Gdańsku czy Jaśle. Frapujące i wprowadzające w dobry nastrój. Ostatecznie, niewiele jest dziś firm, które mają poczucie humoru.

Poczcie Polskiej humor dopisuje podobnie jak naszym kolejom. I zdaje się, że oba te nasze narodowe cacka czeka podobny los.