Nie do śmiechu


fot. Nacho

fot. Nacho

 

Dzieciom uczestniczącym w uroczystościach pogrzebowych towarzyszy często „głupi” uśmieszek i znudzenie. Dorośli traktują to jako przejaw braku dojrzałości. Złe zachowanie.

Strofują, uspokajają, karcą, tłumaczą.

Za kilka lat te same dzieci zachowają powagę, a smutek będzie dominował na ich twarzach. Wyuczony, zrozumiany, z pewnością odczuwany.

Co jednak, jeśli miały one rację wtedy, gdy ceremonia wzbudzała ich śmiech?

Co, jeśli ich naturalny instynkt i szczerość serca pozwalały być bliżej prawdy niepojętej dla dorosłych?

Tego za życia się nie dowiemy, ale może potem także będziemy się śmiać…