Smoleńsk bez cenzury


Stało się to, co można było przewidywać. Minister Sikorski rozpropagował w Polsce fakt istnienia na rosyjskich serwerach drastycznych zdjęć z katastrofy w Smoleńsku. To, że kiedyś się pojawią, można było traktować jako pewnik. Że przyłoży do tego rękę szef polskiej dyplomacji – już nie.

Zdjęcia zostały opublikowane niemal miesiąc temu – do chwili wpisu Sikorskiego na Twitterze nie budziły emocji i prawie nikt o nich nie wiedział.

Gwoli prawdy przyznaję, że sprawa nawet bez aktywności szefa MSZ  i tak trafiłaby do polskich mediów. Prędzej czy później. Jednak im później, tym lepiej.

Sceny na zdjęciach mogliśmy sobie wyobrazić. Nie mogliśmy przewidzieć komentarza autora rosyjskiego wpisu. Wskazuje on na rytualny charakter „morderstwa” pod Smoleńskiem, na podmianę samolotów (drugi polski tupolew był w tym czasie w Rosji poza naszą kontrolą), brak pożaru, nienaturalne obnażenie ciał, zaplanowane działania służb. Zamiast „wskazuje” powinienem napisać „snuje przypuszczenia”…

Mamy nowy wątek w niekończącej się dyskusji. Absurd goni absurd, pytania się mnożą, a rzekomo kompetentne władze i sądy nie potrafią jasno przedstawić argumentów mogących zakończyć sprawę. Końca tej kosmicznej intrygi nie widać…

4 thoughts on “Smoleńsk bez cenzury

  1. This particular posting Smoleńsk bez cenzury | ŚWIAT NACHO, provides extremely very good advice
    and I realized exactly what I was basically searching for.

    Thank you.

    • Przykro mi (link usunięty), ale nie chcę mieć na swoim blogu linku do tych zdjęć, bo nie zajmuję się medycyną sądową. Kto szuka, ten znajdzie sam.

      • a co tu ma do rzeczy medycyna sądowa, co za głupie tłumaczenie? nie chcesz mieć linków do zdjęć, wystarczy skasować i tyle

Możliwość komentowania jest wyłączona.