Porwanie w planie


A ma być tak. Premier Donald Tusk przygotowuje drugie exposè i ma się w nim znaleźć niespodzianka. Niezwykły sukces Euro (chodzi o rozgrywki piłkarskie) dał władzy do myślenia. Lud jest mianowicie zadowolony, gdy zostanie porwany.

Porwać nas ma kolejna wielka idea. Zawładnie, skupi ludzkie emocje, nakarmi sympatią do partii rządzącej.

Pomysłów mogą być setki – każdy jest zachwycający w swej prostocie.

  • Polska zgłosi akces do olimpiady letniej, zimowej (na stadionie w Warszawie) i zawodów we wszelkich znanych dyscyplinach.
  • Czas na własną broń atomową. Fizyków mamy, aspiracje mocarstwowe – a jakże, czas dołączyć do grona militarnych potentatów.
  • Zbudujemy okręt pasażerski „Batory 3”, bo kraj nie ma flagowego statku.
  • Donald Tusk wynegocjuje przeniesienie firmy Apple do Suwalskiej Strefy Ekonomicznej (jest taka?). Cały świat będzie mówił tylko o tym.
  • Odbudujemy własny przemysł motoryzacyjny. Będzie nowa „Syrena”, którą podbijemy świat.
  • Hanna Gronkiewicz – Waltz wybuduje trzecią linię metra z Warszawy aż do Łodzi. Powstanie duopolis, mogące konkurować z Tokio, Nowym Jorkiem i Moskwą
  • Wszyscy złożymy się na największą i najpiękniejszą świątynię świata. Zbudujemy ją w miejscu wyburzonego Pałacu Kultury.
  • Rozpoczniemy nasz program kosmiczny i na Marsie będziemy przed Amerykanami.
  • Donald Tusk poinformuje o odkryciu niezwykle bogatych złóż ropy naftowej koło Zielonej Góry – staniemy się bogaci jak Norwegowie.
  • na dnie wysychającej Wisły odkryto niesłychane pokłady złota i diamentów, ukryte tam przez Szwedzkich najeźdźców. Będzie bogato.

Wybór należy do Ciebie, Donaldzie…