Oranżada z przeszłości


Wraz z upadkiem komunizmu z obrzydzeniem otrząsaliśmy się ze wszystkiego, co – jak się powszechnie uważało – było anachroniczne, niemodne i nienowoczesne. Zniknęła więc także oranżada w szklanej butelce z przymocowaną na stałe porcelanową zatyczką, zastąpiona przez hermetyczne puszki i kompletnie nieekologiczne plastiki…

fot. Nacho

fot. Nacho

Kraje, które niczego nie musiały się krępować, wykorzystują sentymenty do dziś. W Szwajcarii taką oranżadę zamówiłem w kawiarni. Ohydnie słodka, intensywnie kolorowa i zapewne niezdrowa. Tak jak kiedyś. Jednak jest i ktoś na tym zarabia. Pomysł stary jak świat, a pieniądze daje.