Kirchol na Brackiej


Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

zdjęcia: Nacho

Łódzki cmentarz żydowski przy ulicy Brackiej jest nazywany przez Łodzian kircholem, choć określenia tego od dawna używali jedynie Polacy (najpierw w Galicji). Żydzi ponoć za słowem „kirchol” nie przepadali, ale nazwa się przyjęła i już.

Cmentarz bywa odkryciem nawet dla starych mieszkańców miasta.

Po wojnie nie miał już kto zająć się nekropolią, więc popadała w ruinę. Dziś – wpisana do rejestru zabytków – staje się jednym z magnesów przyciągających do Łodzi turystów.

Nic dziwnego, to największy cmentarz żydowski w Polsce, z wyjątkowo pięknymi (w skali europejskiej) grobowcami i niezwykłym nieco surrealistycznym klimatem miejsca. Spacer (a raczej wędrówka) po cmentarzu to okazja do refleksji nad przeszłością i teraźniejszością relacji polsko – żydowskich.

Wczoraj – to polskie (czy pisane po polsku) nazwiska na pomnikach prominentnych Żydów. Żydów, stanowiących nieodłączną część wizerunku miasta, ale i całej Polski.

Dzisiaj – to ochroniarz zatrudniony na kircholu, by zabezpieczyć cmentarz i jeżdżące wokół regularne patrole policji. Z pewnością zagrożeniem nie są dziś Niemcy. Niestety.

Dzisiaj to także powolna renowacja cmentarza i pomników, finansowana przede wszystkim przez osoby i fundacje związane ze społecznością żydowską (również rodziny zmarłych z Izraela i innych krajów) oraz przez RFN.

Niezależnie od ogólnej oceny byłego prezydenta Łodzi J. Kropiwnickiego, to dzięki niemu nie musimy się wstydzić, że miasto zapomniało o tak ważnym zabytku.

Oczekujących nadzwyczajnych przeżyć pragnę uprzedzić o logice tego miejsca. Cmentarz powstał pod koniec XIX wieku i był „zwyczajnym” cmentarzem dla łódzkich Żydów, z główną aleją dla tych najwybitniejszych. Zupełnie jak na wielu cmentarzach, gdzie chowani są Polacy.

Wojna zmieniła to o tyle, że przybyło ok. 43000 (bywa że bezimiennych) grobów ofiar getta Litzmannstadt. To groby tych, którzy zmarli z głodu, chorób i nieludzkich warunków. Pamiętajmy, że większość Żydów nie umierała jednak w sposób naturalny. Trafiając do obozów koncentracyjnych czy do słynnego Chełmna, byli mordowani i pozbawiani „przywileju” posiadania własnego grobu.

Cmentarz funkcjonuje do dziś, choć liczba ceremonii pogrzebowych jest obecnie znikoma.


Polecam stronę cmentarza – zobacz…

Więcej moich zdjęć z cmentarza żydowskiego pokazuję w Google+

Reklamy