Równo i kiepsko


Polskie telewizje informacyjne (ilustr. Nacho)

Polskie telewizje informacyjne (ilustr. Nacho)

Polskie telewizje informacyjne (TVP Info, Polsat News, TVN 24, Superstacja) mają te same cele i używają tych samych środków. Widz ma więc wybór pozorny, a różnice tkwią zaledwie w niuansach.

Nie jestem medioznawcą i nie chcę wysłuchiwać rozmaitych teorii fachowców. Jako widz, ale też jako zwierzę polityczne, mam prawo marzyć i mieć wyobrażenie o dobrej telewizji informacyjnej. Takiej w Polsce nie ma, a nadzieja jaka towarzyszyła pierwszym latom istnienia TVN24 jest coraz słabsza.

Wszyscy zrównali się do jednego poziomu. Te same wiadomości od rana do wieczora, komentarze powtarzane na okrągło, wstawki z YouTube, lekka atmosfera do południa, od której dostaję mdłości. Najlepiej na tym tle wypada TVP Info, ale to przede wszystkim zasługa słabiutkiego tła.

Nie mam za złe, że TVN 24 poszła drogą totalnej komercji dla lemingów. Tam liczą się pieniądze, a te są wprost proporcjonalne do wskaźników oglądalności. Tuż za nią podąża Polsat News. Ten sam kierunek, te same powody.

Jednak to nieprawda, że nie ma innej drogi. Chodzi przecież o specyficzną grupę odbiorców. Zostawmy komercję dla TVN 24. Reszta dzieli się mniejszymi procentami, ma więc większe pole manewru. Skoro jest się telewizją niszową, można się czymś różnić.

Ja jestem w niszy tych, którzy mogliby mieć włączony telewizor od rana. Tak jak radio. Mogliby, ale nie robią tego, bo po dwóch godzinach powtarzanej sieczki, nie są w stanie dłużej tego znieść.

Dlaczego żadna ze stacji nie zdecyduje się na zaspokojenie potrzeb takiej specyficznej grupy widzów? Widzów, którzy chcą posłuchać „gadających głów” o różnych poglądach i na różne tematy. Widzów, którzy chcą codziennych debat politycznych, ekonomicznych, społecznych. Nieco pogłębionych analiz z kraju i świata.

Sam Andrzej Morozowski z TVN 24 czy Janina Paradowska z Superstacji wiosny nie czynią. Dlaczego tej niszy nie zagospodaruje Superstacja, skoro i tak nie ma szans na szeroką widownię? Dlaczego opornie to idzie w TVP Info, skoro misja i publiczny charakter aż się o to proszą.

Proponuję rozwiązanie szybkie i zaskakujące. Może czas na krok ze strony radia Tok FM. Wystarczy do studia wprowadzić kamery i udostępnić sygnał publicznie. Pierwszy widz już jest.