Najlepszy naród świata


Pewien artysta zagraniczny zaprojektował mural na tyle kontrowersyjny, że jego umieszczenie „twarzą” do terenu byłego getta w Łodzi wywołało święte oburzenie obrońców, którzy zawsze wiedzą lepiej.

Wiedzą, co kogo uraża i czego się nie godzi.

Dziś w ciszy wzruszamy ramionami, gdy dowiadujemy się, że łódzka synagoga kolejny raz została sprofanowana. Na jej ścianach pojawiły się swastyki i znaki SS.

Najlepszy i najbardziej gościnny naród świata nie organizuje marszu milczenia, by potępić idiotów. Prawdopodobnie ze względu na upały.

Synagoga jest bezczeszczona dość regularnie. Rabin mówi, że raz obrzuca się ją kamieniami, raz wybija szyby.

Częściej zostawia się koło niej zdezelowane samochody albo kładzie swój tyłek po ostrym piciu.

Nie ma monitoringu, a policja jest bezradna (raz kogoś jednak przyłapano). Pieniądze na monitoring znaleziono szybko, gdy w łódzkim zoo śmiertelnie wystraszono żyrafy. Afera była na całą Polskę.

Żydów jest dziś w Łodzi garstka. Nawet jednak, gdyby nie było ich wcale albo stanowili większość, mają swoje miejsce w łódzkiej historii. Miejsce specyficzne i warte uszanowania szczególnego. Jeśli pozostajemy obojętni, to pozwalamy by nazywano nas nietolerancyjnymi rasistami i antysemitami. I nie wystarczy dekret Tuska, by udawać, że jest inaczej.

Reklamy