Praca, spokój i pełny brzuch


Większość chce być nażarta, mieć robotę i święty spokój przed telewizorem – taka jest dewiza Platformy Obywatelskiej, której to ugrupowanie od początku hołduje, rzekomo wszystkie wymienione elementy zapewniając…

(ilustr. Nacho (wykorzyst. grafikę ze strony bavchina.net)

(ilustr. Nacho (wykorzyst. grafikę ze strony bavchina.net)

Czy myśleliście, że nie zauważam tego, co się dzieje?! Autorytarna wersja ustawy o demonstracjach, zbycie tematu związków partnerskich, udawanie obrońców metody in vitro – szeptane zaledwie tematy podczas orgii Euro 2012, która udała się nadzwyczaj. Dzięki rządowi, narodowi i przyjaciołom z Europy…

Platforma to partia wyjątkowych cwaniaczków, pośród których osoby o szerszym spojrzeniu brylują niczym perły w naszyjniku z Jabloneksu. Wyznawanie teorii „większości”, która ma zaledwie podstawowe potrzeby, zunifikowany pogląd na świat i ograniczone zainteresowania, sprawdza się w Polsce znakomicie.

Absurd takiego fałszu „większości” nie przeszkadza, więc duet PO & PSL może upajać się sukcesami od wyborów do wyborów.

Paradygmat „większości” nie popchnął do przodu żadnego społeczeństwa, nie dokonał żadnych istotnych historycznie zmian (bo z założenia jest ich zaprzeczeniem) i nie dał żadnej wybitnej osobowości.

Tak będzie też z Platformą. Nie wiem kiedy, ale prędzej czy później ta sama „większość” będzie miała dość dreptania, bełtania w tym samym kociołku, udawania że wystarczy przeciętność w ładnym opakowaniu.

Dryfujące po morzu społeczeństwo z kulturalnym sternikiem i dobrze ubranymi marynarzami, zechce się kiedyś dowiedzieć, czy jest jakiś cel tej podróży…

Advertisements