Definitywny upadek kociego rodu


Kot ma być śliczniutki i milutki (fot. Nacho)

Kot ma być śliczniutki i milutki (fot. Nacho)

No i stało się. Po długich badaniach włoscy naukowcy z Uniwersytetu w Genui stwierdzili, że zwierzę pod nazwą kot podupadło i uległo degeneracji.

Miało być tak niezależne, prezentować taką indywidualność, a tu masz. Kot jest rozpieszczony, leniwy i kapryśny. Zrobił się taki, bo człowiek stworzył mu idealne warunki do tego błogostanu.

Nie ma już kota na dachu i drzewie, mysz go nie interesuje, pies mu nie straszny, a jedzenie spoza hipermarketu wydaje mu się obrzydliwe. Jeść surowe? Współczesny kot uczłowieczył się.

Kanapa, głaskanie i zabawy. Hrabia kot zaprzecza wszystkiemu, co o nim sądziliśmy. Poddał się wychowaniu z największą łatwością, zaakceptował człowieka w pełnej rozciągłości i nie może bez niego żyć. Pantoflarz, domator i leń – oto dzisiejszy Mruczuś.

Nawet jeśli macie w swoim otoczeniu koty zadające kłam stwierdzeniom z konferencji w Genui, to są to ostatnie wyjątki, niedobitki i ostatni waleczni. Współczesny kot nie umie już wejść na płotek, że o mruganiu nie wspomnę…

**********************************************

informacja o konferencji i wypowiedzi naukowców w relacji sw/akl/mok/tot/bsz – PAP

Reklamy