Głową o podłogę


Ja bym jednak nie chciał żyć w kraju, gdzie policja rąbie czyjąś głową o podłogę, rozwala sprzęty, wybija zęby. Nawet, jeśli dotyczy to potencjalnego przestępcy. Bo czy „potencjalny” stanie się „faktycznym”, ma w praworządnym państwie zdecydować sąd.

Reklamy