Pozornie elegancko, pozornie z sympatią


Władimir Kirianow(fot. oryg. rosjanie.pl?)

Ten przyjemnie wyglądający starszy pan, to Władimir Kirianow. Dziennikarz rosyjski, mieszkający od niemal ćwierć wieku w Polsce. Pracownik moskiewskiego tygodnika „Argumenty i fakty„, niegdyś trzymającego poziom, dziś w gronie przeciętnych acz popularnych tabloidów.

Pan Władimir ma to niezrozumiałe szczęście, że jest przy różnych okazjach zapraszany do polskich mediów. Zwłaszcza, gdy w Rosji coś się dzieje, Kirianow ma głos.

Od lat obserwuję, ile może zrobić jedna osoba, by psuć stosunki między krajami. Może dużo.

Kirianow budzi oczywistą niechęć Polaków. Ma w sobie tyle nacjonalizmu, uwielbienia dla Kremla, przekonania o wyjątkowości swego kraju, że Rosja widziana jego oczyma staje się iluzoryczną krainą bez skazy.

Staram się szukać pozytywnych i łączących elementów między Polską i Rosją, ale z Kirianowem cały mój osobisty wysiłek idzie na marne.

Dziś usłyszałem, że wszystkie polskie media kłamliwie i oszczerczo opisały wybory w Rosji. Że słowa „Car Putin” z Wyborczej są przejawem nienawiści i rusofobii.

Gdy uczestnicząca w rozmowie niemiecka korespondentka Gabrielle Lesser nieśmiało dodała, że także niemiecka prasa opisuje rosyjskie wybory podobnie, Kirianow podsumował, ze wszystkie zachodnie media kłamią.

Nawet Kreml miałby z pewnością lepsze pomysły na prorosyjską propagandę w Polsce. Władimir Kirianow psuje pracę obu stronom. I zapewne nawet o tym nie wie.

Advertisements

2 thoughts on “Pozornie elegancko, pozornie z sympatią

  1. Jeden z ostatnich prawdziwych patriotów naszego kraju. Zresztą jak Putin, który bez wątpienia stał się (może niechcący) w naszym wybawcą po alkoholiku Jelcynie. Kirianow to jeden samotny adwokat własnego narodu, Kremla, Placu Czerwonego i wszystkiego pozostałego, co nam drogie, co jest częścią nas w kraju prokuratorów i oskarżycieli. W kraju, w którym znalezienie choćby jednego-dwóch pozytywnych artykułów czy opinii o Rosji jest wielkim problemem…

    • To bardzo smutne, że zarówno w Rosji, jak i w Polsce trwa walka o udowadnianie sobie i innym, że jest się lepszym patriotą niż „ci drudzy”. Można być alkoholikiem i patriotą, można nie pić i uprawiać sport, a nie rozumieć czym jest dobro kraju.
      Można zachwalać wszystko „polskie” czy wszystko „rosyjskie” z miłości fałszywej i można szczerze kochać ojczyznę, krytykując każdy jej źle funkcjonujący element. Może być i odwrotnie.
      Jest patriotyzm i jest propaganda. Ta ostatnia staje się nieznośna, gdy jest podszyta fałszem i wrogością do myślących inaczej.
      W demokratycznym społeczeństwie także wzorce patriotyzmu są demokratycznie zróżnicowane…

Możliwość komentowania jest wyłączona.