Członek jaki jest, każdy widzi


Średnia długość penisa w krajach Europy (ilustr. alphadesigners/ modyf. Nacho)

Mamy wreszcie powód do dumy narodowej. Mężczyźni znad Wisły, Odry czy Bugu mogą teraz chodzić z tą mapą (oby tylko) i pokazywać Rosjanom, Ukraińcom, Anglikom czy Irlandczykom, że pod względem długości członków nie dorastają nam do… No właśnie – nie wiadomo, do czego.

Rosjanie na forach internetowych bronią się zaciekle, że przecież liczy się także grubość. Na nic ta obrona – Polacy górą. Anglicy i Irlandczycy nie muszą już biegać nago po krakowskich rynkach – nic to nie pomoże.

Kij, a właściwie członek ma jednak dwa końce (czyżby?). Z mapką i własnymi penisami nie paradujmy u naszych południowych sąsiadów, a już broń Boże w Paryżu, Budapeszcie czy Rzymie. Wyśmieją nas, jak nic…

***

Można sobie kupić taką mapę tutaj…

Advertisements