Nacho jest zawsze pod wpływem


Doszedłem już któryś raz z rzędu do wniosku, że jestem wyjątkowo niesympatyczny. Otóż, nie dodaję nowych odnośników do innych blogów i w ogóle w zasadzie innych polskich blogów nie czytam.

Choćby pisali tam o pojawieniu się drugiej Matki Boskiej albo ogłoszeniu ślubów kapłańskich posłanki Grodzkiej.

Nie czytam celowo i z podłości (zaglądam tylko grzecznościowo do Romka :))

Czytanie innych, którzy – tak jak ja – mają zdanie na wszystkie możliwe tematy świata, powoduje, że podświadomie się sugeruję. Podświadomie przyjmuję jakąś argumentację.

Nacho w tym miejscu ma być czyściutki i autentyczny. Słowem pur & clean!

Zaletę ma to jedną – gdy czytacie mój wpis i wydaje się Wam, że inni też to napisali, to znaczy że ja tych innych nie czytałem, a ma miejsce tylko przypadkowa zbieżność poglądów.

Rozumowanie ma wszak i wadę ukrytą: blogów nie czytam, ale inne media do mnie docierają. Wyrabianie własnego sądu jest więc żmudne i niemal niewykonalne.

Człowiek jest zawsze pod wpływem…

 

 

Reklamy

2 thoughts on “Nacho jest zawsze pod wpływem

Możliwość komentowania jest wyłączona.