Dla dobra pacjenta…


Cała ta zgraja urzędników wyższego i niższego szczebla zajmujących się służbą zdrowia powinna wreszcie przestać mówić, że robi cokolwiek dla dobra pacjenta. Zmuszony iść do przychodni rejonowej na łódzkich Bałutach czytam kolejny już raz (bo tak było i rok temu na wiosnę), że wstrzymane jest wypisywanie recept bez obecności pacjenta.

Kolejne ułatwienie polega więc na tym, że zdobycie recepty dla osoby kontynuującej od lat leczenie i nie wymagającej zmiany leków, oznacza konieczność zerwania się świtem, wyczekania w kolejce na chłodzie i wietrze tylko po to, by otrzymać kolejną niezbędną receptę. Kolejka wydłuża się więc bez żadnej przyczyny.

Jesteśmy traktowani jak banda przygłupów z marginesu – mimo regularnych składek nie należy nam się nawet minimalny komfort i logika. Nie jesteśmy prezydentami Komorowskimi i do nas lekarz nie przyjdzie z zapasem lekarstw na katar.

Mamy żyć i przeżyć słuchając, że wszystkie działania rządu Platformy Obywatelskiej mają na celu nasze dobro.

ONI pewnie lepiej wiedzą, co jest dla nas dobre…

Reklamy

2 thoughts on “Dla dobra pacjenta…

  1. I nie masz gwarancji, że tę receptę otrzymasz. Póki co niekoniecznie zważywszy, że nie jesteśmy zaprogramowanymi robotami i nie odbieramy bezprzewodowo danych z MZ, NFZ, ZUS, KRUS i innej instytucji do czego zostaliśmy zobowiązani bublowatą ustawą.
    Co do pomysłów rządu…Cóż jest ogólnoeuropejski kryzys i chcą się pokazać z jak najlepszej strony. Jak widać to działa, nie obniżono nam do tej pory ratingu…choć było blisko. A agencje już i do francuzów się przymierzyły.
    Reforma w służbie zdrowia jest potrzebna, ale powinna być skonsultowana ze środowiskiem , które najlepiej wie co i jak można ewentualnie zaprogramować. Bez tych konsultacji wyszło co wyszło. Gniot produkowany w pośpiechu przez paralekarkę i kilku jej zauszników oderwanych granatem od pługa.
    Pozdrawiam i życzę cierpliwości.
    Będę Cię czytała. Ciekawie prawisz 😉

    • A ja się bardzo cieszę, że czyta mnie lekarka, bo mimo żółci, która mną miota, gdy myślę o naszej służbie zdrowia (więc lekarzach też), ciągle wierzę, że tam też są ludzie i bywa że z powołaniem. Wiem też, że tychże lekarzy też dosięga czasem głupota i cynizm innych lekarzy, kiedy – bez znajomości – muszą skorzystać z usług dla siebie czy kogoś ze swej rodziny…

Możliwość komentowania jest wyłączona.