Rozmówki małżeńskie 14


Kto kradnie niemieckie samochody? (ilustr. Nacho)

Polak ukradnie – Niemiec kupi nowy

Polacy kradną samochody w Niemczech. Istnieją tam (a i u nas) zorganizowane grupy przestępcze, które się w tym specjalizują. Ambasador RP Prawda zasugerował, by Niemcy lepiej pilnowali swych aut. Wybuchł skandal, bo kradzież rzecz brzydka, a taka wymówka ociera się o cynizm.

Przy okazji wmieszano Rosję, bo tam w większości mają trafiać śliczne mercedesy, audi czy volkswageny.

Niemcy nie prowadzą jednak statystyk pojazdów odnalezionych po jakimś – najczęściej dłuższym niż krótszym – czasie. Po te pojazdy właściciele nie chcą się już zgłaszać, bo zdążyli odebrać sowite ubezpieczenie i kupić nowy pojazd.

CZĘSTO NIE ZŁODZIEJ WYSZUKUJE POJAZD, A WŁAŚCICIEL POJAZDU ZŁODZIEJA

Z procederu „załatwiania kradzieży” korzystają nawet firmy i organizacje charytatywne w Niemczech. „Skradzione” pojazdy znajduje się potem nie tylko w Polsce czy Rosji, ale również w Niemczech, bo ważne jest jedynie, by na zgubę nie można było trafić przed wypłatą odszkodowania.

Nie wstydźmy się jeździć za Odrę, bo nasz wstyd może być jedynie porównywalny ze wstydem gospodarzy…

Advertisements