Piłeczka


Wokół mnie wszyscy oszaleli. Wzdłuż i w poprzek analizuje się jakieś sprawy związane z piłką nożną.

Przypominam jeszcze dosadniej coś, co napisałem kiedyś…

Piłka nożna to zajęcie hobbystyczne – takie jak jazda na wrotkach albo zbieranie miniaturowych samochodzików. Albo wędkarstwo. Albo gra w bierki.

Ma charakter masowej histerii, ale to niczego nie zmienia.

Na poziomie kraju nie powinno się rozmawiać o organizacji zrzeszającej sympatyków i organizatorów jakiegoś hobby.

Jeśli są tam jakieś nieprawidłowości, to niech się tym zajmują sądy.

Jeśli trzeba takie stowarzyszenie zamknąć, to trzeba zamknąć. Jeśli stowarzyszenie hobbystów ma powiązania ze stowarzyszeniami hobbystów w innych krajach,  to jest jego wewnętrzna sprawa. Spotykanie się naszych władz z prezesami takich stowarzyszeń to jakiś absurd.

Wystarczy, że dla fanów tego hobby państwo buduje stadiony, a potem pozwala je komercyjnie wykorzystywać.

Niektórzy mają piłki zamiast głów…

Reklamy