Kaczyński o wynoszeniu z domu


ilustr. Nacho (wykorzyst. zdj. z forum/Pitbul.pl)

Jako dziecko wyniosłem z domu zegarek, żeby się pochwalić przed koleżankami w przedszkolu. Dostałem potem lanie (jeszcze było wolno) i od tej pory nic nie wynoszę.

Zauważył to dziś Jarosław Kaczyński i przekazał mi oraz innym, co to nic nie wynoszą, wyrazy współczucia.

Bóg zapłać!

Bo wynieść – prócz zegarka – powinienem patriotyczne pojmowanie ojczyzny naszej, zwanej Polską.

Znalazłem się w elitarnym gronie, bo jest ze mną przynajmniej Radosław Sik0rski , który chce nasz ukochany kraj zdemontować, oddać we władanie Unii Europejskiej (czytaj Niemców).

Czytaj dalej

Reklamy

Piłeczka


Wokół mnie wszyscy oszaleli. Wzdłuż i w poprzek analizuje się jakieś sprawy związane z piłką nożną.

Przypominam jeszcze dosadniej coś, co napisałem kiedyś…

Piłka nożna to zajęcie hobbystyczne – takie jak jazda na wrotkach albo zbieranie miniaturowych samochodzików. Albo wędkarstwo. Albo gra w bierki.

Ma charakter masowej histerii, ale to niczego nie zmienia.

Na poziomie kraju nie powinno się rozmawiać o organizacji zrzeszającej sympatyków i organizatorów jakiegoś hobby.

Jeśli są tam jakieś nieprawidłowości, to niech się tym zajmują sądy.

Jeśli trzeba takie stowarzyszenie zamknąć, to trzeba zamknąć. Jeśli stowarzyszenie hobbystów ma powiązania ze stowarzyszeniami hobbystów w innych krajach,  to jest jego wewnętrzna sprawa. Spotykanie się naszych władz z prezesami takich stowarzyszeń to jakiś absurd.

Wystarczy, że dla fanów tego hobby państwo buduje stadiony, a potem pozwala je komercyjnie wykorzystywać.

Niektórzy mają piłki zamiast głów…