W wojennych nastrojach


ilustr. paintedtruth.com

Skoro uznano w jakimś plebiscycie, że pan Jan Antony Vincent-Rostowski, kryptonim frontowy „Jacek” jest jednym z najlepszych światowych ministrów finansów i skoro ten idol ostrzega nawet w niemieckiej prasie przed możliwą wojną, to znaczy, że nie mogę sobie na to tak po prostu machnąć kończyną.

Od rana zacząłem się solidnie wpędzać w defetystyczny nastrój. I udało się…

Nacho Wam mówi: będzie wojna!

W Lizbonie strajk generalny, Ruch Oburzonych na całym świecie jest coraz bardziej oburzony, Węgry proszą o pomoc finansową w kryzysie, nadal kiepsko w Grecji, we Włoszech i Hiszpanii, w Polsce ostre cięcia i złoty mknie ku przepaści, co może przynieść wzrost podatków.

Jakby tego było mało mamy znaczne ochłodzenie na linii USA – Rosja, niechęć inwestorów już nawet do niemieckich papierów wartościowych, ofiary w Egipcie. Rosja przewiduje na najbliższe lata wzrost wydatków na zbrojenia, a i u nas cięć w tym zakresie nie będzie.

Czesi mówią, że uważają własne deklaracje wejścia do strefy Euro za nieaktualne, Ukraina masowo morduje psy przed Euro 2012 i dobija byłą premier Julię Tymoszenko…

Co może z tego wyniknąć? Ani chybi wojna!

Jedyne pocieszenie, że z tak wyjątkowym ministrem finansów, to my i wojnę przetrzymamy…

Advertisements

2 thoughts on “W wojennych nastrojach

  1. Oszczędzaj kończynę Nacho….nie machaj nią pochopnie. Czym będziesz trzymał karabin jak wojna przylezie? 😉

Możliwość komentowania jest wyłączona.