Niezawisła bezrozumność


ilustr. Nacho (wykorzyst. graf. z zcar.com)

 

Polskie sądy doszły do szczytu swej niezawisłości. Rejestrowanie wątpliwych pod każdym względem znaków jako symboli ultra-prawicowej organizacji, (której nazwy z litości nie wymienię), idzie tak gładko, jak gdyby nasz wymiar sprawiedliwości był oazą przyjazności, sprawności i kompetencji.

Demokracja ustawiła to wszystko tak, że sędzia niezawiśle decyduje o wyroku. Niezawiśle, czyli tak, że nikt nic zrobić w danej sprawie nie może.

Sąd może mieć urojenia, zwidy, może oszaleć, może być ekstremistą, zatwierdzić wizerunek psiej kupy jako symbol wolności i…

I nic.

Nie jestem specjalistą od takich spraw, ale jeśli obywatel (albo grupa obywateli) nie może odwołać się od niezawisłego bezsensu, to zaszliśmy w ślepy zaułek, z którego – oby szybko – czmychnijmy.

Advertisements