Kolejowy powrót do przeszłości


PKP Intercity z dumą obwieszcza, że dogadało się z Rosjanami i od 12 grudnia przemykać będzie przez nasz kraj pociąg Moskwa – Paryż.

Damy lokomotywę i wagon Warsu, Rosjanie dadzą pozostałe wagony i tak zaoferujemy połączenie przez całą niemal Europę.

Dla bogatych będzie tam śniadanie podawane niemal do łóżka, a obok tego ostatniego – własna ubikacja i prysznic.

Atrakcje godne odnotowania, co uczyniło np. Radio Zet.

Mnie ta feta cieszy, jak cieszy każdy rozwój sieci kolejowej. Jednak pisząc czy mówiąc na ten temat warto przypomnieć, że to połączenie istniało przed laty. Pociąg już wtedy zapewniał relatywnie wysoki standard. Dziś jest to więc raczej reaktywacja niż stworzenie czegoś nowego.

Słyszałem niedawno z ust przedstawiciela PKP, że uruchomienie połączenia międzynarodowego „jest procesem niesłychanie skomplikowanym” i wymaga „zgrania ze sobą bardzo wielu aspektów”.

Muszę uwierzyć na słowo, że to niemal niewykonalne, bo kolejowych połączeń międzynarodowych rzeczywiście prawie już nie mamy.

Trzeba mieć nadzieję, że linia Moskwa – Paryż (przez Poznań, Warszawę) jest początkiem nowego spojrzenia i nowego działania…

Reklamy