Karawany, głupie żarówki i stare jedzenie…


Przeciwko czemu mamy protestować?

Nie każdy ma ochotę wyjść na barykady, ale każdy może wpłynąć na to, by ten świat był normalniejszy. No to wpływajmy…


Żarówki.

Nieee, to już nie żarówki. Teraz mamy wszyscy używać świetlówek energooszczędnych. W sprzeczności z tym, co podpowiada ekologia, zdrowy rozsądek i elektrycy. Dla spragnionych szczegółów – Stanowisko Stowarzyszenia Elektryków Polskich. Barany idą na rzeź jak te głupie, staroświeckie żarówki. My patrzymy, wchodzimy do gry i jesteśmy z siebie bardzo zadowoleni.


Stare jedzenie.

Duże i małe sklepy codziennie pozbywają się towarów przeterminowanych. Trafiają one do naszych umiłowanych braci i sióstr, czyli świń, krów czy wspomnianych baranów. Potem i tak to zjemy, bo zjemy naszych braci i siostry. Tymczasem nie można żadnych produktów spożywczych przekazać biednym i żebrzącym. Jakże to dawać ludziom stary serek czy wyschnięty chleb?! Moralność i przepisy na to nie pozwalają. A że taka pani czy pan wygrzebie sobie coś na śmietniku, to już sprawa prywatna. Prywatne zatrucie i prywatny brud. Śmietnik źródłem witamin i mikroelementów. Od sklepowych odrzutów wara…


Nacho robi znak krzyża widząc takie pojazdy. Obecności nieboszczyka nie można przecież wykluczyć... (ilustr. Nacho /fot. z internetu)

Karawany.

Część Polaków pokochała przepych. Jako że gustu zabrakło, blichtr poruszający się na 4 kołach wygląda często tak jak na zdjęciach. Pojazd przypomina karawan i warto na chwilę przystanąć i zrobić znak krzyża. Krzyż to także dla naszych dróg, miejsc parkingowych, często dla „zielonego” świata. W niektórych krajach jest podobnie. W innych (bogatszych nawet od Polski) posiadanie takiego monstrum wiąże się z drenującymi kieszeń podatkami.

pretensjonalne oznaki polskiego luksusu... (fot. internet)

Chcesz pokazać, że cię stać – utrzymaj to pudło. W rezultacie zaniechania, mamy nadzwyczaj wysoki odsetek wielkich, ciężkich pojazdów. Żenada nie do pomyślenia w Skandynawii czy we Francji.

U nas nikt nie zauważa tych idiotycznych oznak prestiżu. Nota bene w Rosji jest podobnie.


Warto protestować…

Są jeszcze dziesiątki przykładów, jak cynicznie traktujemy nasz świat, jak bardzo pieniądz pomerdał nam w pustych głowach, jak łatwo dajemy się zmanipulować.

Nie zajmują się tym żadne partie rządzące nami do tej pory.

Ruch Oburzonych nie korzysta z usług partyjnych graczy.

To moja osobista barykada…

Reklamy

One thought on “Karawany, głupie żarówki i stare jedzenie…

Możliwość komentowania jest wyłączona.