Bez wrażenia


fot. Newsweek

Nie takie rzeczy już widzieliśmy.

Palikot na okładce nowego numeru Newsweeka ma wywołać skandal. Prawdopodobnie zaprzyjaźnieni z tygodnikiem dziennikarze sami docierają do innych mediów, by wieścić niebywałą sensację. Reklama za darmo, a i sprzedaż wzrośnie…

Czy rzeczywiście kogoś to jeszcze rusza?

Jeśli Nacho nie jest poruszony okładką, to przychyla się do tytułowej tezy głównego tekstu z Newsweeka – w jakimś sensie Palikot może pokazać obecnej lewicy, że ta ma jeszcze sporo do zrobienia.

Palikot dla dużej części naszego społeczeństwa jest zbyt wyrazisty. Jest też zbyt niepoprawny politycznie. O ile poprawna jest nienawiść albo próżne gadanie (to w Polsce uchodzi za poprawne).

Kontrastowe wypowiedzi Palikota są jednak rzuceniem rękawicy wobec całego establishmentu. Lewica mogłaby podpatrzeć co nieco, jeśli główny peleton jeszcze ją w ogóle interesuje…

Reklamy

Epitafium dla Grabarczyka


Cezary Grabarczyk (fot. Paweł Zienowicz)

Pamiętacie Zbigniewa Ćwiąkalskiego? Odwołany bez sensu i za nie swoje błędy minister sprawiedliwości. Jedyne pocieszenie, że zastąpił go sensowny i konkretny Krzysztof Kwiatkowski. Niesprawiedliwość w ministerstwie sprawiedliwości jednak się stała.

Nie do obronienia jest kolejny niezły minister w rządzie Tuska. Na naszych oczach popadł w niełaskę i odchodzi w niesławie. Cezary Grabarczyk był jednym z najlepszych ministrów infrastruktury do tej pory i z jego pracy korzystać będą następcy. W leniwym rządzie Tuska był też jednym z najpracowitszych.

Jestem jednym z nielicznych, którzy dziś ośmielają się napisać takie słowa. Grabarczyk popełnił w zasadzie tylko jeden błąd – błąd naiwności. Nierozsądnie sądził, że zrobi coś, czego zrobić się na taką skalę w Polsce nie da. I mówił o swych planach publicznie.

Czytaj dalej