Monika Płatek na prezydenta!


zdj. Monika Płatek - Facebook

Słuchałem dzisiaj bardzo długiej rozmowy z prof. Moniką Płatek w TVN 24. Rozmowa dotyczyła Norwegii, ale wypowiedzi pani profesor dotyczyły też wielu polskich spraw.

W duszy wykrzyknąłem „Monika Płatek na prezydenta!”, a potem okazało się (poprzez profil internetowy na Facebooku), że ani nie byłem odkrywczy, ani pierwszy…

Jak bardzo jesteśmy wszyscy spragnieni ludzi mądrych, nowoczesnych, mających szersze spojrzenie na świat… Gdzież do Pani Płatek naszemu zawsze przyjemnemu Tuskowi czy urzędującemu prezydentowi! Lata świetlne do nadgonienia, mili panowie.

Profesor Płatek jest prawnikiem, ale nie mówiła wyłącznie o prawie. Poruszała tematykę społeczną, obyczajową. Jeden po drugim obalała nasze stereotypy myślowe np. na temat skuteczności karania, utrzymywania szkolnictwa wiejskiego, organizacji pozarządowych i paru innych spraw.

To nie jest tak, że w Polsce nie ma ludzi mądrych – takich, którzy mogliby popchnąć kraj do przodu, przewietrzyć go z zapachu stęchlizny i naftaliny. Ci ludzie gdzieś są – są na uczelniach, są we własnych domach, są w mediach i firmach produkcyjnych.

Są, i z przerażeniem obserwują obłudę i cynizm świata polityki. Przerażenie jest demotywujące, więc nie robią nic, by sięgnąć po władzę.

Trzeba zrobić wszystko, by to się zmieniło. Jeśli chcemy kiedyś być z Polski dumni. Tak jak dumni są Norwegowie. Mimo wszystko i na przekór wszystkiemu.

Reklamy