Jak na balecik, to tylko do Łodzi


ilustr. Nacho/ wykorzystano zdj.Romana Loranca (photographywest.com) i ze str. gawker.com

Nie wiem, czy w Polsce jest jakakolwiek inna impreza tej rangi. Śmiem wątpić.

Łódzkie Spotkania Baletowe odbyły się po raz 21. i kolejny raz publiczność mogła oglądać to, co w światowym balecie jest teraz najlepszego.

To nie przesada…

Specjalistą od baletu nie jestem, ale mam suflerów 😉


W tegorocznym przeglądzie nie było wykonawców spoza ścisłej światowej czołówki! Czy jest w Polsce impreza, którą odnotowują w kalendarzach najwięksi światowi fachowcy z tej dziedziny sztuki?

Może podobny poziom reprezentuje warszawskie Biennale Plakatu, może Malta Festival w Poznaniu czy Konkurs Chopinowski, ale to jeszcze bardziej niszowe lub związane z ewidentnie polską tradycją.


Balet też stał się niszowy, choć przez setki lat nie ustępował popularnością teatrowi dramatycznemu, operze czy muzyce klasycznej.

Stało się coś, co powoduje, że bilety na łódzkie występy największych światowych gwiazd kupić jest relatywnie łatwo. Nie wyda się też dużo. W światowych stolicach na takie występy czeka się latami i płaci majątek za wejściówki. W Łodzi okazja jest co roku i w zasadzie bilet można kupić bez szukania szczegółowych informacji (zainteresowani i wtajemniczeni  i tak wybiorą według własnych kryteriów). Gdy ktoś nie ma pojęcia o sztuce baletowej, zawsze trafi na przedstawienie z najwyższej światowej półki.


Gdy (teoretycznie) nie lubicie baletu, przekonacie się, że kontakt z takimi sławami i z taką perfekcją, daje niesamowite odczucia. Czas płynie szybko, w fotelu się nie przysypia. Jest wszystko: od tradycyjnej sztuki baletowej do najnowszych trendów i awangardy.


Spotkania Baletowe w Łodzi trwają od maja do czerwca. Przed łódzką Operą samochody z głównie miejscową rejestracją. Na widowni przewaga pań w tzw. sile wieku i dla kontrastu młodzież. W Łodzi plakatów reklamowych nie brakuje, o wydarzeniu informują też lokalne radio i telewizja.


Czy jest to jednak sława i splendor adekwatny do poziomu spektakli? Czy ambicją elit kulturalnych w Szczecinie, Jaśle czy Suwałkach jest wybrać się do Łodzi? Zamiast do Mediolanu, Nowego Jorku czy Petersburga…


Oglądałem w tym roku dwa spektakle i – jako ignorant, dyletant i jak mnie zwać chcecie – mógłbym obejrzeć kolejne dwa.

Zapamiętajcie: na Łódzkie Spotkania Baletowe możecie przyjechać zupełnie w ciemno, wiedząc, że na tacy znajdą się tylko najprawdziwsze klejnoty…

Advertisements