Pilne: Zagrożenie epidemiologiczne wzrasta!!!


Już dawno przestało być śmiesznie. Już dawno przestało chodzić o ogórki…

Co wskazują najświeższe informacje z Niemiec i Unii Europejskiej?

 

Wiadomo przede wszystkim, że zakażenie EHEC nie pochodzi z Hiszpanii! Wykluczyły to niemieckie instytuty badające epidemię.

Wiadomo, że obraz choroby jest nietypowy. W coraz większej liczbie przypadków nie występuje biegunka (co jest zaskakujące), a poważne objawy neurologiczne, w tym padaczka, zaburzenia mowy, zakłócenia pracy mózgu, zaburzenia pamięci.

Wiadomo, że nie można wykluczyć przenoszenia się choroby między ludźmi, co jeszcze parę godzin temu wydawało się abstrakcją.

Wiadomo, że liczba chorych wzrasta lawinowo – w ciągu jednej doby z ok. 1500 osób na ok. 2000 osób. Przypadków śmiertelnych jest 16. W części północnej Niemiec brakuje krwi do transfuzji.

Wiadomo, że ciągle epidemia dotyczy głównie kobiet – przynajmniej w odniesieniu do zgonów i najcięższych przypadków.

Wiadomo, że do grona ryzykownych produktów warzywnych dołączyło mięso, mleko, a czasami mówi się o wodzie. Badane są również owoce.

Wiadomo, że epidemia dotarła także do Republiki Czeskiej (jednak!). Co ważne: większość osób cierpiących poza Niemcami miała wcześniej styczność z rynkiem niemieckim. Inaczej mówiąc, chorzy wrócili z Niemiec, gdzie się zakazili. (jednak: „tylko „większość”!)

Wiadomo, że nic nie wiadomo. To ostatnie zdanie jest najbardziej przerażające, bo choć UE zachęca jak może do intensyfikacji badań nad epidemią, do wszystkich wniosków dodaje się słowo „prawdopodobnie” lub „być może”. A to nie znaczy nic!

Advertisements