Ogród Nacho – ciekawe przypadki


Tak jak Romek pomyślałem, że czasem warto oderwać się od spraw bieżących i powędrować do ogrodu. Oto zdjęcia z tej krótkiej wędrówki…

Opis zdjęć (od góry, od lewej):

  1. Peonia. Zdjęcie z maja, bo dziś po kwiatach nie ma już śladu. Pięknie pachniała. 4 wielkie kwiaty na krzaku…
  2. Forsycja biała. Jestem dumny z tej odmiany, bo zakwitła pierwszy raz w tym roku. Ta odmiana pachnie! Na razie jest mała, ale widać wytrzymuje ostrą zimę…
  3. Nic nadzwyczajnego: truskawki ozdobne. Jeść nie można. Spróbowałem rok temu – są niesmaczne; za to świetnie zadarniają kawałek ogrodu, gdzie nie posadziłem nic. Wyglądają pięknie i kwitną długo… Mam odmianę z żółtymi i farbkowo-różowymi kwiatami. Ta druga – zdecydowanie ładniejsza… Taka truskawka najchętniej zajęłaby cały ogród, gdyby jej na to pozwolić 😉
  4. Karen Blixen – duńska odmiana róży, prawie nie do zdobycia w Polsce. Zdjęcie z ubiegłego roku. Jest duża, śnieżnobiała, dystyngowana, odporna na choroby i zimno (nie okrywałem). Lada dzień będą kwiaty tegoroczne i będzie ich dużo, bo pąków nie brakuje. Wlokłem sadzonkę z Danii 3-4 lata temu i polubiła widać kiepską, łódzką glebę… Mam sporo róż – w tym roku większość toczy walkę z mszycami – Karen Blixen jest ponad to paskudztwo. Nie wiem, jak ona to robi…
Reklamy