Niemcy. Koniec żartów: bakłażan atakuje…


ilustr. Nacho

Żarty się skończyły…

Wszystkie służby okazują się bezradne i strzelają na ślepo. Po ogórkach, przyszła pora na pomidory, sałatę, a teraz i na bakłażany. Precyzyjni – wydawać by się mogło – Niemcy, oskarżają już ciszej, bo tak naprawdę nie wiadomo, skąd przyszło obecne zagrożenie.

Wiele faktów w tej epidemii może zastanawiać. Na 12 ofiar śmiertelnych, 11 to kobiety. Wyjaśnień brak. Już wiadomo, że będą dalsze zgony, bo stan części hospitalizowanych jest krytyczny. Znowu kobiet i dzieci na dokładkę. Większość zakażeń EHEC nastąpiła na północy Niemiec. Pojedyncze są także w innych regionach. Jak do tego doszło?

Czytaj dalej

Reklamy