Hiszpańskie ogórki i zagrożenie epidemiologiczne w Europie


Wiadomo już prawie wszystko o masowych zatruciach w Niemczech. Podejrzewano produkty lokalne, ale zakażenie przyszło z Hiszpanii. Konkretnie z rejonu Malagi i Almerii (uwaga na firmy: Pepino Bio Frunet i Hort o Fruticola).


W ogórkach hiszpańskich znaleziono stanowiące poważne zagrożenie dla ludzi bakterie Escherichia coli. Masowo wycofują je ze sprzedaży wszystkie sieci supermarketów (w tym Metro obecne u nas jako Makro). Wyjątkami są m.in. Kaufland i Lidl, gdzie trefnych produktów nie stwierdzono.


Sytuacji w Niemczech nie wolno bagatelizować. Jest tam kilkaset osób zakażonych i kilka zmarło już w wyniku gwałtownego zakażenia. Szwecja gwałtownie ostrzega swoich obywateli przed wyjazdami do Niemiec.


Nie wiadomo, jak szeroki jest zasięg feralnych dostaw. Są już podobne przypadki zakażeń w Wielkiej Brytanii, Holandii, Danii i Szwecji.


Trwają dalsze badania, a sprawą zajęła się już Unia Europejska. My, w Polsce czujemy się niezagrożeni, bo o nasze bezpieczeństwo dba teraz Barack Obama. Miejmy nadzieję, że to wystarczy…

Advertisements