Pole bitwy


ilustr. Nacho

Przedwyborcze pole bitwy wygląda jak komórka, do której wpuszczono cztery obce koty. Mętlik, wrzaski i znaczenie terenu. Dwa dodatkowe kociska chciały zrobić porządek, ale chciejstwo to jedyne czym dysponowały. Cztery koty mają więc najlepszy dostęp do miski.

Elegancko wychodzi się tylko na zdjęciu. W realu jest tak:


PLATFORMA OBYWATELSKA

Rozmyta i niejednolita. Obiecująca dużo, robiąca mało. Gładka i wypolerowana. Przyciągająca co ciekawsze kąski z innych partii. Zapewni życie w spokoju i stabilizacji. Dobrze wygląda na salonach. Każdy znajdzie w tej partii pogląd czy osobę, którą polubi. Nie dla tych, którzy chcą przyspieszenia, szybszych zmian, załatwienia zasadniczych problemów. Najbardziej konserwatywna z możliwych. Liberalizm PO oznacza pozostawianie spraw samym sobie. Jak wygrają – jakoś to będzie. Więc zapewne wygrają.


PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ

Jednolita i subordynowana. Przykościelna lewica populistyczna najczystszej wody. Rewolucyjna i robiąca dużo i szybko, że aż strach. Źle wygląda na salonach polskich i zagranicznych. W ogóle kiepsko wygląda. Trudno w PiS znaleźć kogoś do lubienia, ale na sympatii nikomu tam nie zależy. Najważniejsze jest rządzenie krajem. Mają wielki talent do umiejętnego sterowania wyborcami. Uspokoili się ze sprawą smoleńską i już prawie doganiają Platformę. Gdyby wygrali, nie wiadomo co będzie. Dla znudzonych, wściekłych, zdesperowanych, paranoików i mściwych – jedyna oferta. Pozostaje modlitwa…


SOJUSZ LEWICY DEMOKRATYCZNEJ

Partia socjalistyczna z ciągotami liberalnymi. Gwiazdorska, ale bez gwiazd. Misjonarska, ale bez misjonarzy i misji. Osobowości spoza kręgu wtajemniczonych przesuwane są na dalszy plan. Lubi się w SLD pomysły bez szans na realizację. Wygląda dobrze na salonach i w kontaktach z ludem pracującym miast i wsi. Chcą rządzić, ale talentu jakby mniej niż u konkurentów. Program zbliżony do programu PO, ale nie chcą się do tego przyznać. W imię wolności puszczają cenne osoby wprost w ramiona innych. Gdyby wygrali będzie weselej i bardziej swobodnie. Nie każdemu to pasuje.


POLSKIE STRONNICTWO LUDOWE

Zawsze takie samo. Bez ambicji i planów. Chcą być – nie chcą rządzić. Ludowa partia konserwatywno, liberalno – socjalistyczna, czyli nijaka. Nie lubią reform, nie lubią zmian, nie lubią podniesionych głosów. Dobrze wyglądają na salonach wiejskich. Relikt. Nikt do nich nie przychodzi, bo po co. Przed wyborami mają zawsze niskie notowania, by potem przeskoczyć wymagany próg dzięki doskonale zorganizowanym strukturom terenowym. Gdyby wygrali, to stałby się cud…


POLSKA JEST NAJWAŻNIEJSZA

Teoretycznie poważna i sympatyczna alternatywa dla PiS, stworzona przez tych, którym się w PiS nie podobało. Mówią rozsądnie, mają pomysły. Chadecja w prawie zachodnim stylu. Na salonach mile widziani. Wyborcy im nie ufają i nie chcą ich słuchać, bo mówią zbyt rzeczowo, by w to uwierzyć. Mają strasznie niskie notowania – zupełnie niezasłużenie. Gdyby wygrali, jest szansa na realizację paru ciekawych pomysłów. Ale nie wygrają…


UGRUPOWANIE JANUSZA PALIKOTA, czyli coś w rodzaju partii

Ciągłe rozczarowanie. Nadzieja wielu wyborców na alternatywę dla rządzącego establishmentu zamieniła się w jednoosobowy kabaret, co najwyżej komentujący rzeczywistość. Na salonach w charakterze zabawiacza towarzystwa. Ugrupowanie jednej znanej osoby, która określa się jako liberalno – lewicowa i antyklerykalna. Albo w formacji tej nastąpi jakiś przełom, albo wypadnie z gry. Gdyby jakimś cudem doszło do sukcesu wyborczego Janusza Palikota, mielibyśmy wyjątkowo ciekawe i zaskakujące lata przed sobą. Pewne jest, że większość zapowiadanych zmian nie byłaby zrealizowana…

Advertisements