Gay-power niszczy posła Węgrzyna


fot. arch. R. Węgrzyn/wgcco.com/manipulacja Nacho; koszulki do nabycia na tej stronie: http://wgcco.com

Poseł Robert Węgrzyn aż się prosi, by do niego wracać. Choć nie wydaje się szczególnie wybitny, to medialnie mógłby zyskać przydomek „złotousty”.

Kiedyś o nim już wspomniałem (tutaj…), ale sprawa ma dalszy ciąg.


Złotousty poseł nie znalazł się na liście wyborczej PO ze swojego okręgu i jest tym niepocieszony. W rozmowie z Jarosławem Kuźniarem uznał, że jego porażka to efekt nie rozgrywek politycznych wewnątrz Platformy, a zmasowanego działania lobby homoseksualnego.

Owa bliżej nieokreślona gejowska siła (pytany nie umiał jej opisać) usunęła go z list i dręczy go nadal.


Poseł Węgrzyn kolejny raz przeprosił za to, co onegdaj wypuścił ze swych złotych ust.

Usprawiedliwiając się i tłumacząc znalazł sobie teorię polityczną, która mnie zaciekawiła i rozweseliła.

Oto poseł Węgrzyn lokuje się wśród ekonomicznych liberałów mających konserwatywne poglądy na temat życia obyczajowego.

Czytaj dalej

Reklamy