Dajmy światu więcej czadu!


fot. Nacho: Emisja z takiego komina - zdaniem urzędników - nikomu nie szkodzi...

Darmowe pozwolenia na emisję CO2 przyznano Polsce nie w takiej ilości, jak byśmy sobie tego życzyli. Komisja Europejska pozostała nieczuła na nasze błagania i oto przed naszym przemysłem stoi widmo problemów.

Pojawiła się następna smaczna pożywka dla PiS, by wykazać nieudolność obecnego rządu.

Teraz rząd zamierza wszystko zaskarżyć, bo przecież Polska na węglu stoi, więc Unia Europejska powinna to uwzględnić. W tym konkretnym przypadku nie będę ani „za”, ani „przeciw”. Niech się wiedzie rządowi, jeśli uważa, że walczyć trzeba.

Kontekst całej sprawy jest jednak dość smutny. Czy przeciętny polski Nacho widzi jakiekolwiek starania, by nasz kraj nadganiał z nowoczesnymi technologiami zmniejszającymi emisję CO2?

Nie. Przeciętny polski Nacho tego nie widzi. Nacho zauważa co prawda instalacje solarne, termomodernizacje, elektrownie wiatrowe i walkę o życie skocznych żabek – nie daje się jednak zwieść. Są to przedsięwzięcia na małą skalę.

Polskie władze wolą walczyć o zwiększenie przydziału na truciznę niż mieć duży przemyślany program redukcji zanieczyszczeń. Elektrociepłownie puszczają kłęby dymu i tony pyłu prawie w centrach polskich miast. Na prowincji nie jest lepiej. Czadu dają cementownie i huty. Mniej niż kiedyś tylko dlatego, ze rynek doprowadził wielu do upadku.

Chcecie dyskutować nad tym, jaki to proekologiczny i nowoczesny mamy rząd? Proszę bardzo.

Półtora roku temu w Łodzi, niedaleko domu Nacho ktoś wybudował komin (zdjęcie). Niewysoki i nie niski. Taki, żeby dym z niego trafiał akurat w okna domów mieszkalnych. Gdy mieszkańcy zaczęli pisać skargi, okazało się że komin jest nielegalny i  – ku radości tubylców – zostanie wnikliwie skontrolowany przez nadzór budowlany. Po rocznych kontrolach i coraz bliższych kontaktach właściciela komina z inspektorami, uznano że nielegalne i samowolne wybudowanie komina coś jakby się zatarło. Budujący spełnił wszystkie wymagania inspektorów (finansowe? ;)) i komin jest teraz glanc – pomada. Niemal jak kominek do ogrzania nóżek.

Nieznane są wymagania wyższych specjalistów ds. kominów, ale podstawowa funkcja komina nie uległa zmianie. Komin wyrzuca z siebie kłęby dymu. Kolory: biały, szary, beżowy i czarny. Teraz legalnie i zgodnie z ustaleniami. Najchętniej w nocy – wtedy mniej się rzuca w oczy.

To że mieszkańcy będą się teraz odwoływać i procesować, nie ma już większego znaczenia.

Tak działają przepisy podczas rządów PO i PSL. Pewnie tak działały i wcześniej. Możecie postawić sobie nowy komin w środku osiedla. Możecie dymić i zatruwać powietrze. Ten komin budujecie już w czasach, gdy Polska jest w tej ponoć obstawionej niepotrzebnymi przepisami Unii. Ten komin nadal nie musi mieć filtra, a emisja zanieczyszczeń nie musi być ewidencjonowana. Niczego nadal nie trzeba uzgadniać z okolicznymi mieszkańcami. Wszystko jest legalne!

I, moi Drodzy – jeśli tak jest, to może niech Komisja Europejska twardo stoi na swoim i Polsce nie łagodzi rygorów.

Taki drobny wstrząs czasem się przydaje – dla dobra wszystkich przeciętnych polskich Nacho…

Advertisements