Legia Honorowa dla Różowego Trójkąta nr 7952


fot.internet/modyf. Nacho: naznaczeni w życiu - naznaczeni w obozie

Sprawiedliwość wygrała gonitwę z czasem. We francuskim Puteaux (Hauts-de-Seine) wręczono przedwczoraj Legię Honorową ostatniemu żyjącemu więźniowi Buchenwaldu, który trafił do obozu za swój homoseksualizm.

To najwyższe francuskie odznaczenie pierwszy raz trafiło do ofiary nazizmu prześladowanej za swą orientację seksualną.

97-letni Rudolf Brazda, sudecki Czech (ale z niemieckojęzycznej rodziny), osobiście uczestniczył w uroczystości. Nie krył zadowolenia, że w ten sposób uhonorowani zostali wszyscy ci (a szacuje się, że w czasie III Rzeszy dotyczyło to 15-20 tys. osób), których deportowano do obozów za ich orientację.

Początkiem prześladowań był słynny paragraf 175 zakazujący w Niemczech homoseksualizmu. Jeszcze w I połowie lat 30-tych w zasadzie go nie stosowano. Wraz z dojściem Hitlera do władzy represje nasilały się. Najpierw przyszły aresztowania i więzienia, potem obozy koncentracyjne.

Rudolf trafił do Buchenwaldu i jak sam podkreśla, on i inni zmuszeni do noszenia różowego trójkąta na lewej piersi, nie odczuwali specjalnych szykan ze strony współwięźniów. Raczej ich ignorowano i wyśmiewano. Najgorsze zawsze przychodziło ze strony esesmanów.

Rudolfowi nie brakuje optymizmu i poczucia humoru. Jak poradził sobie z traumą i koniecznością powrotu do normalnego życia po wyzwoleniu? Znalazł sobie chłopaka. Jakiegoś zagubionego Jugosłowianina. Później zawsze był z kimś i za to jest wdzięczny losowi.

Ceremonię w Puteaux komentuje się jako wielki znak zwycięstwa cywilizacji.


Obejrzyj wywiad z Rudolfem Brazdą (język niemiecki, napisy angielskie):



Źródła:
  1. Christophe Martet – Yagg – zobacz…
  2. 20Minutes/AFP – zobacz…
Reklamy

One thought on “Legia Honorowa dla Różowego Trójkąta nr 7952

Możliwość komentowania jest wyłączona.